 |
|
jesteś produktem ubocznym świata, w którym żyjesz.
|
|
 |
|
Tak jestem gówniarą, wstrętną gówniarą, ale kochać potrafię.
|
|
 |
|
dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym, kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć naprawdę? a gdy sądzimy, że już nic nie może zepsuć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje Nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. wywiera on wpływ, tak mocny, że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic. że nic się nie stało, że damy radę.
|
|
 |
|
Lepiej zjeść i odchorować niż zostawić i zmarnować xd
|
|
 |
|
Gubię siebie pośród tłumu, a w samotności nie potrafię się odnaleźć. / fadetoblack
|
|
 |
|
Jak to jest? Najpierw kręci mi się w głowie, potem się uspokaja, potem czuje pisk i przeszywający czaszki ból. Wszystko wraca do normy, funkcjonuje i czuje, ze coś jest nie tak. Z szybkością petardy wbiegam do łazienki, rzucam się na umywalkę, patrze w lustro, znowu to samo. Piękna ścieżka krwi, strumień czerwonego płynu sączący się z mojego nosa. Taa, ja tez to uwielbiam.
|
|
 |
|
Kolejny raz siadam przed lustrem i uświadamiam sobie, jak bardzo się nienawidzę. Wyciągam z buta maleńki, prostokątny przedmiot, podciągam nogawki i znów rysuję kreski. Pierwsza, druga, trzecia. Pierwsze stróżki krwi płyną po mojej nodze. Czwarta. Piąta. W moich oczach pojawia się ogień. Szósta. To już nałóg. Siódma. Ósma. I wiem że z tym nie wygram. Dziewiąta. Czarny tusz zmieszany z łzami spływa mi po twarzy. Dziesiąta. Tak kurewsko nienawidzę siebie. Jak jakaś pierdolona psycholka na przemian krzyczę i robię kolejne sznyty. Nie radzę sobie z sobą, tak kurwa. || md.
|
|
 |
|
- Przynieś mi pana Tadeusza. - Film czy książkę? - Wódkę, kurwaa!
|
|
|
|