 |
|
Duszę tą kurwę, gniew, co się zowie.
Za swoje winy przed Bogiem odpowiem...
|
|
 |
|
Nie, nie, nie.
"Nie" to "nie".
Mówię "nie" gdy myślę "nie".
Czemu więc czytasz "nie".
Jakby "nie" było "tak".
|
|
 |
|
nie jestem dobra. i to wszystko? to wszystko jest dla mnie nowe. i jestem niezdecydowana, bo we wszystkim widzę osiem stron. i nigdy nie byłam dziewczyną, którą wybierano do tańca. i na to się decydujesz, wybierając mnie. myślałam, że nikt tego nie będzie chciał. ale ja chcę ciebie./deliberacja
|
|
 |
|
To było złe, od samego początku całkowicie niemoralne, nie dla mnie, nie dla nas, nie w takich okolicznościach i nie w tym czasie. Nie jesteśmy dla siebie, nigdy nie byliśmy i choćby nadchodził koniec nigdy być nie możemy. Złamaliśmy te reguły, wyszliśmy poza granice, zagłuszyliśmy rozsądek i cieszyliśmy się każdą wspólną chwilą. Ale to minęło, miało minąć, miałam tą świadomość, ból ściska każdy centymetr mojego ciała, nie możemy do tamtych momentów powrócić. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
za często o nim myśle. za często jak na osobe której potencjalnie nie znam. i uświadamiam sobie ze to juz kolejny tydzien kiedy widzę go a serce wie że on mógłby być lekiem na moje blizny. i przecież ja chyba zwariowałam nie znam go a o nim myśle, a jego uśmiech pojawia się w mojej wyobraźni, serce przyśpiesza i czuje lekką namiastkę szczęścia. ale nie , przecież nie mogę, on nie będzie mój. nie powinnam tak się zatracać, nie moge sobie robić nadzieji. ale te oczy, kurwa ile bym dała zeby mieć je na własność. [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
Nie, nie umiem, już nie umiem mówić, już nie umiem pisać, o sobie, o nim, o nich, o nikim, o niczym, jestem porozpierdalana, mój mózg nie ma żadnego połączenia z resztą ciała, serce też nie, nie wiem, nie mam niczego, wszyscy mnie zabijają, dobijają, jestem chyba chora, psychicznie kurwa chora, ja pierdole, to chyba wszystko jego wina, jego, jego, jego, on, on, on, och kurwa, to wszystko tak jebie mi w głowie, przecież, przecież kurwa, nie tak miało być, to nigdy nie miało się zdarzyć, kurwa, kocham go do takiego stopnia, że to mnie rozpierdala, jeszcze nigdy nie byłam tak słaba, jeszcze nigdy nie byłam tak przerażona faktem, że mogę kogoś stracić, jeszcze nikt nie był dla mnie tak doskonały, nosz kurwa, przecież, jak mogłam do tego dopuścić, przecież wiedziałam, że ja nie umiem normalnie, ja muszę aż do pojebania, Boże, sama zadecydowałam, że to on będzie moim szaleństwem, moją śmiercią z miodowymi oczami, no kurwa, jak, jak mogłam oddać swoje kurwa życie, w czyjeś ręce ?
|
|
 |
|
Jeszcze całe życie przede mną. Brzmi przerażająco...
|
|
 |
|
Nie powiem jak masz kochać mnie,
Lecz chcę to czuć, być pewna , że wiesz...
Tego potrzebuję dziś.
Chcę, żebyś zaskakiwał mnie.
Nie powiem jak, masz mi to dać,
Lecz chcę to czuć,być pewna , że wiesz
I nie zastanawiaj się.
Chcę żebyś zaskakiwał mnie.
|
|
 |
|
Zapalam świeczkę, odmów za mnie modlitwę
Bóg wie, przydałaby mi się pomoc
Jedna zapałka to wszystko czego pragnę
mała różowa puszka benzyny
Płoń, kochanie, płoń
|
|
 |
|
Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian.
Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam.
Piszę list, sam do siebie, te litery to mój KRZYK.
Jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt!
|
|
 |
|
Na pewno nie wrócę dziś przed świtem, nie wiem gdzie...
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę...
Przede mną nic nie ma, miasto które dobrze znam...
Pokazuje mi swoje złe strony i znowu wciąga mnie tam...
|
|
|
|