 |
|
Bo najlepszym przyjacielem jest ten co karze ci spiąć tyłek, wystawić pierś dumnie do przodu i iść na przekór wszystkiemu. Przyjacielem jest ten który mimo całego zła trwa przy Tobie i podtrzymuję byś nie upadł. Przyjacielem jest tylko ten człowiek który nigdy nie zwątpi, nigdy nie zostawi.
|
|
 |
|
Do miłości niekoniecznie potrzeba czynów. Dobrze wyważone słowa mogą je idealne zastąpić. Często wystarczy też sama obecność.
|
|
 |
|
Pozwól mi być ciszą, niech nikt mnie nie słyszy, niech nikt o mnie nie pamięta. Niech nie istnieję dla nikogo. Chcę być ciszą. /black-lips
|
|
 |
|
I nagle uświadomiłam sobie że już Ciebie tu nie będzie, uświadomiłam sobie że moje serce bije tylko dla innych. Jest ciężko jest inaczej ale przyrzekam że daję radę, daję dla innych.Staram się uśmiechać, staram nie płakać i powoli zaczynam wychodzić do ludzi nie boję się ich wzroku nie boję się ich słów. Czasem tylko na chwilę przystanę i zapatrzę się w niebo, tylko czasem mam ochotę zniknąć z tego świata. Nagle dochodzi do mnie że mam po co żyć, że potrafię żyć. Każdy dzień nauczył mnie że nie wolno się poddawać, nie wolno dać za wygraną trzeba się spiąć w sobie i marzyć, żyć i się nie poddawać. Choć nieraz nie ma za dużo powodów by jakoś dawać radę, wystarczy jeden by być by istnieć by uśmiech był czymś naturalnym czymś na porządku dziennym. Nie zastanawiaj się czy to jest dobre nie myśl nad tym czy tak powinnaś? po prostu żyj, nie marnuj chwil ciesz się dniem dzisiejszym, baw się jakby jutra nie miało być. Nie pozwól odczuć że Cię zniszczył, nie pozwól by cieszył się z wygranej. Żyj
|
|
 |
|
Zacznij być, a nie bywać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie potrafię odnaleźć w sobie spokoju ducha, nie potrafię się pozbierać. Chciałabym się złapać stabilnej barierki, trzymać się jej by znowu nie upaść. By żyć, czuć powietrze i cieszyć się każdym kolejnym dniem. Chciałabym być szczęśliwa, czuć się potrzebna.
|
|
 |
|
Nie pisz do mnie już więcej, nie mów że tęsknisz za mną. Nie chcę kolejny raz przechodzić tego samego. Rozstania, wzloty, upadki i powroty. Nie potrzebuję byś był tylko przy mnie z przyzwyczajenia, zapomnij o mnie, zapomnij że istniałam. Chcę wreszcie pozbierać się, poskładać swoje życie w całość. Chcę przestać wracać do tego samego punktu, nie mówmy już o miłości nie wspominajmy że kiedyś nas coś łączyło, że kiedyś było to bardzo mocne i trwałe. Naprawdę nie chcę mieć już z Tobą kontaktu, nie chcę byś pisał byś był, teraz jeszcze nie. To jest zbyt świeże, zbyt bardzo boli. Mimo tego że nie widać, że odpuściłam sobie. Ja już nie mam sił by walczyć, by wiecznie dawać z siebie więcej niż Ty. Nie wracaj już do mnie, nie chcę twojej miłości, nie chcę bólu nie chcę byś był przy mnie dlatego tylko że się przyzwyczaiłeś. Odejdź tak na zawsze, tak jak obiecałeś przecież już nie jestem dla Ciebie ważna, przecież Ty już układasz sobie życie, bawisz się dobrze z inną to po co wracasz?
|
|
 |
|
Czy warto było kochać tak - aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?
|
|
|
|