głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika fuck_yea

 cz.2 jednak nadszedł dzień  kiedy zwyczajnie przesadził. zaczął się z nią szamotać. kiedy upadła na podłogę  zaczął zadawać jej kolejne ciosy.   proszę! błagam!   krzyczała z nadzieją  że ktoś ją usłyszy i przybędzie jej na pomoc. ale nie. leżała w kałuży krwi  a oprawca klęczał obok niej napawając się jej widokiem. nawet nie przyszło mi przez myśl  aby jej pomoc. zapalił papierosa i bezdusznie wyszedł  trzaskając drzwiami. bez sił podniosła się z podłogi. jej brzoskwiniowa bluzka była umazana krwią. z trudnością łapała oddech. wyszła z mieszkania. boso  szła przez ulicę  trzymając się za zakrwawioną klatkę piersiową.

abstracion dodano: 18 stycznia 2011

[cz.2]jednak nadszedł dzień, kiedy zwyczajnie przesadził. zaczął się z nią szamotać. kiedy upadła na podłogę, zaczął zadawać jej kolejne ciosy. - proszę! błagam! - krzyczała z nadzieją, że ktoś ją usłyszy i przybędzie jej na pomoc. ale nie. leżała w kałuży krwi, a oprawca klęczał obok niej napawając się jej widokiem. nawet nie przyszło mi przez myśl, aby jej pomoc. zapalił papierosa i bezdusznie wyszedł, trzaskając drzwiami. bez sił podniosła się z podłogi. jej brzoskwiniowa bluzka była umazana krwią. z trudnością łapała oddech. wyszła z mieszkania. boso, szła przez ulicę, trzymając się za zakrwawioną klatkę piersiową.

 cz.3  było ciemno. nikt nawet nie zwrócił na nią uwagi. doszła pieszo do szpitala. już przy samym wejściu  lekarz zauważając ją  podbiegł.   co Ci się stało?!   krzyknął zaniepokojony i zawołał pielęgniarkę. zemdlała. budząc się następnego dnia  leżała już w szpitalnym łóżku. niemo spojrzała na szpitalną salę. obok łóżka siedział on.   chciałaś mnie wsypać  nie wdzięczna suko?   wyszeptał  pochylając się na jej uchem tak  aby nikt nie słyszał. zamknęła oczy.   nie  ja ...   tak się cieszę  że nic Ci nie jest skarbie.   powiedział. otworzyła oczy. do sali weszła pielęgniarka. musiał przed nią zgrywać bohatera.   nic tylko pozazdrościć takiego troskliwego chłopaka   powiedziała pielęgniarka.

abstracion dodano: 18 stycznia 2011

[cz.3] było ciemno. nikt nawet nie zwrócił na nią uwagi. doszła pieszo do szpitala. już przy samym wejściu, lekarz zauważając ją, podbiegł. - co Ci się stało?! - krzyknął zaniepokojony i zawołał pielęgniarkę. zemdlała. budząc się następnego dnia, leżała już w szpitalnym łóżku. niemo spojrzała na szpitalną salę. obok łóżka siedział on. - chciałaś mnie wsypać, nie wdzięczna suko? - wyszeptał, pochylając się na jej uchem tak, aby nikt nie słyszał. zamknęła oczy. - nie, ja ... - tak się cieszę, że nic Ci nie jest skarbie. - powiedział. otworzyła oczy. do sali weszła pielęgniarka. musiał przed nią zgrywać bohatera. - nic tylko pozazdrościć takiego troskliwego chłopaka - powiedziała pielęgniarka.

 cz.4 miała ochotę krzyczeć. opowiedzieć wszystko. wylać cały ból jaki zadawał jej przez ten cały czas. ale nie potrafiła. z trudnością przełykała ślinę. właśnie  wtedy do sali weszła policja.   jest Pan aresztowany.   że co? to jakaś pomyłka.   jest Pan aresztowany za pobicie. za wielokrotne pobicia. Pańska sąsiadka  złożyła zeznania. 'a jednak moje krzyki się opłaciły'   pomyślała. kilka dni później wezwano ją na komendę. spytana o prawdziwość złożonych przez sąsiadkę zeznań  powiedziała że to tylko stos kłamstw.   kocham Go.   powiedziała.   ale co to ma tutaj do rzeczy?   pozwoliłabym mu zabić moje serce  jeżeli tylko by tego zechciał.   siebie też pozwoliłaby Pani zabić? nie odpowiedziała  spuszczając wzrok. wypuścili go.   kocham Cię.   powiedział podczas kolacji.   ja Ciebie tez.   wyszeptała. w nocy  z zimną krwią go udusiła. 'zabiłeś moje serce. ja zabiłam Twoje. przecież ich bicia były schynchronizowane. nie mogą bić osobno'.

abstracion dodano: 18 stycznia 2011

[cz.4]miała ochotę krzyczeć. opowiedzieć wszystko. wylać cały ból jaki zadawał jej przez ten cały czas. ale nie potrafiła. z trudnością przełykała ślinę. właśnie, wtedy do sali weszła policja. - jest Pan aresztowany. - że co? to jakaś pomyłka. - jest Pan aresztowany za pobicie. za wielokrotne pobicia. Pańska sąsiadka, złożyła zeznania. 'a jednak moje krzyki się opłaciły' - pomyślała. kilka dni później wezwano ją na komendę. spytana o prawdziwość złożonych przez sąsiadkę zeznań, powiedziała że to tylko stos kłamstw. - kocham Go. - powiedziała. - ale co to ma tutaj do rzeczy? - pozwoliłabym mu zabić moje serce, jeżeli tylko by tego zechciał. - siebie też pozwoliłaby Pani zabić? nie odpowiedziała, spuszczając wzrok. wypuścili go. - kocham Cię. - powiedział podczas kolacji. - ja Ciebie tez. - wyszeptała. w nocy, z zimną krwią go udusiła. 'zabiłeś moje serce. ja zabiłam Twoje. przecież ich bicia były schynchronizowane. nie mogą bić osobno'.

dla Ciebie mogłabym nawet poświęcić wszystkie pary moich butów. wyrzuciłabym je z szafy robiąc dla Ciebie miejsce  żebyś miał się gdzie schować w razie  gdyby moi rodzice mieli wcześniej wrócić i niechybnie nas nakryć.

abstracion dodano: 18 stycznia 2011

dla Ciebie mogłabym nawet poświęcić wszystkie pary moich butów. wyrzuciłabym je z szafy robiąc dla Ciebie miejsce, żebyś miał się gdzie schować w razie, gdyby moi rodzice mieli wcześniej wrócić i niechybnie nas nakryć.

dokładnie  dziękuję    teksty changedlife dodał komentarz: dokładnie, dziękuję ;* do wpisu 18 stycznia 2011
założyłam słuchawki   włączyłam swoją ukochaną piosenkę i od razu poprawił mi się humor.  to na tym polega siła muzyki. może nam przypominać najwspanialsze chwile naszego życia. to za to tak bardzo ją kocham.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

założyłam słuchawki , włączyłam swoją ukochaną piosenkę i od razu poprawił mi się humor. to na tym polega siła muzyki. może nam przypominać najwspanialsze chwile naszego życia. to za to tak bardzo ją kocham.

i kolejny dupek wystawia mnie do wiatru. czy ja kurwa wyglądam jak żagiel ?

diastema dodano: 17 stycznia 2011

i kolejny dupek wystawia mnie do wiatru. czy ja kurwa wyglądam jak żagiel ?

życie było piękniejsze z perspektywy Twoich ramion. wszystko było piękniejsze. było. tak wiele rzeczy było. była radość   bezpieczeństwo było. miłość była.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

życie było piękniejsze z perspektywy Twoich ramion. wszystko było piękniejsze. było. tak wiele rzeczy było. była radość , bezpieczeństwo było. miłość była.

wydawała się szorstka i ironiczna   wyczerpana wysiłkiem zachowywania pozorów.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

wydawała się szorstka i ironiczna , wyczerpana wysiłkiem zachowywania pozorów.

powiedziałabym   co czuję na Twój widok   ale takich rzeczy nie mówi się na głos.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

powiedziałabym , co czuję na Twój widok , ale takich rzeczy nie mówi się na głos.

zerkasz spod gęstej fali rzęs   przyśpieszasz mój puls   zmiękczasz mięśnie   nawet ten najtwardszy zwany sercem jest już Twój.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

zerkasz spod gęstej fali rzęs , przyśpieszasz mój puls , zmiękczasz mięśnie , nawet ten najtwardszy zwany sercem jest już Twój.

wielokrotnie pisałam Ci już   co tak naprawdę mnie boli. miliardy razy ubierałam małe i duże smutki w najróżniejsze słowa. z najdrobniejszym szczegółem opisywałam Ci każde drżenie serca   każdą zatęsknioną łzę i zagryzane zębami poduszki.  wyzywałam Cię od dupków i drani. w przypływie emocji zdążyłam z Tobą zerwać tyle razy   że nie zliczę tego już na palcach obu rąk.  szkoda tylko   że nie przeglądałeś kopii roboczych w moim telefonie.

diastema dodano: 17 stycznia 2011

wielokrotnie pisałam Ci już , co tak naprawdę mnie boli. miliardy razy ubierałam małe i duże smutki w najróżniejsze słowa. z najdrobniejszym szczegółem opisywałam Ci każde drżenie serca , każdą zatęsknioną łzę i zagryzane zębami poduszki. wyzywałam Cię od dupków i drani. w przypływie emocji zdążyłam z Tobą zerwać tyle razy , że nie zliczę tego już na palcach obu rąk. szkoda tylko , że nie przeglądałeś kopii roboczych w moim telefonie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć