 |
|
Zimna cola po melanżu nad ranem, piąta godzina, potrzebuję uczucia ale może być kokaina.
|
|
 |
|
Pozwól naprawić mi to co we mnie zepsute, a będę Twój, kiedy tylko pokonam smutek
|
|
 |
|
ja chce uciekać, umrzeć tam gdzie są gwiazdy, znów Cię ujrzeć jak się uśmiechasz bez okazji, od tak
|
|
 |
|
Jesteś suką, bo jesteś sama, czy jesteś sama, bo jesteś suką?
|
|
 |
|
najchętniej udusiłabym się kablem od prostownicy.
|
|
 |
|
ja tak mniej więcej do końca życia jakoś nie mam ochoty Cię oglądać.
|
|
 |
|
palę ogromne ilości papierosów. taka zasłona dymna, która pozornie odgradza od świata.
|
|
 |
|
Tak łatwo było skończyć źle i zostać nikim, a było blisko, wokół tylko wódka, jointy, seks i narkotyki.
|
|
 |
|
I czemu tak się dzieję, Że ktoś znika z tego świata na własne życzenie.
|
|
 |
|
Serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij
|
|
|
|