 |
|
Kolejny dzień w którym nie działo się na prawdę nic.Dzień jak co dzień z milionem uśmiechów i pustych nieznajomych spojrzeń .
|
|
 |
|
Uczę się akceptować niepowtarzalny, cierpko-gorzki smak każdego dnia.
|
|
 |
|
-Jest dobrze, naprawdę.
-Przekonujesz mnie, czy siebie ?
|
|
 |
|
Walczysz o marzenia bądź sobą się nie zmieniaj, bo są ludzie którzy potrafią w życiu doceniać szczerość i prawdziwość, idź do przodu powodzenia.
|
|
 |
|
Chciałam któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę, że kocham. Kocham na nowo, kogoś innego, z jeszcze większą abstrakcją, niż wcześniej. Stawiając lewą nogę tuż po postawieniu prawej, poczuć, że serce znów jest na swoim miejscu.
|
|
 |
|
Wiesz, też mam uczucia, znam nawet te najwyższe. Lecz, gdy patrzysz na mnie milcząc, ja też milczę.
|
|
 |
|
Nakurwiona jak szmata...byleby tylko o Tobie nie myśleć... I wiesz co?
Nie pomaga...
|
|
 |
|
Coś ci się popierdoliło, światem rządzi miłość.
Miłość nie zazdrości, nie unosi się pychą,
nie szuka poklasku, nie rani czynem, liryką.
Miłość nie kalkuluje i nie zawstydza,
może właśnie dlatego jej trudniej o widza.
|
|
 |
|
Choć nie przenoszę gór, wielu rzeczy mi brak
choć czasem mam tylko muzykę ,która mi gra.
Wiem ,że kiedyś zdobędę cały ten świat.
Choć ze mną to pokażę Ci jak.
|
|
 |
|
Zawsze będziesz moim PROMYCZKIEM !
|
|
 |
|
Ja po prostu nie potrafię mieć cie dosyć.
|
|
 |
|
Otworzyła oczy spoglądają na jego smukłą twarz. Była szmacianą lalką moknącą na deszczu z połamanym sercem w środku i z tonącymi tęczówkami. Jej ciało natychmiast wtuliło się w ciepło bruneta. Pogładził jej mokre włosy, wdychając zapach deszczu z jej skóry.
- Chodźmy stąd. Zabiorę Cię do domu - powiedział, po chwili wstając i pociągając ją za sobą.
|
|
|
|