 |
|
Tak trudno się podnieść, tak ciężko wstać, gdy tyle wspomnień nie daje spać. / Mama Selita
|
|
 |
|
W końcu nauczyłem się cieszyć tym co mam. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nie poddam się! Nie pozwolę, by ktoś mi wmawiał, że jestem nikim! Wiem kim jestem i wiem na co mnie stać! Nie dam za wygraną! Podniosę się i pokażę wszystkim, którzy we mnie wątpią, że jestem czegoś wart! / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Ona i brat - najważniejsze osoby w moim życiu, za które jestem w stanie oddać życie i dla których jestem w stanie poświęcić dosłownie wszystko! / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
I wish my smile was your favourite kind of smile
|
|
 |
|
chciałem sie zabić już kilka razy ale odwagi mi brak
|
|
 |
|
W jednej setnej sekundy czas się dla mnie zatrzymał, czułam się jakby życie wymierzyło mi siarczysty cios w policzek. Co najgorsze, nie mogłam się nawet bronić przed tym wszystkim... Mijałam ludzi patrząc na nich obojętnie, wszystko przybrało dla mnie mało istotny sens.
|
|
 |
|
Tak bardzo zawróciłaś mi w głowie, że aż czasem zapominam jak się nazywam. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
'może nie będzie drugiej szansy, może zasnę nieobudzona, może zawołam nieusłyszana. może dotknę Twej twarzy i nie poczuję tego ciepła.. tylko proszę, bądź obok'
|
|
 |
|
Może to wydawać się dziwne, ale czuję jak bym na nowo odżył. Jakbym dostał szansę na nowe życie. twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
zastrzeliłem sie październikiem w łeb, w bramie obok mnie leżał martwy i modlił sie jak mógł ten sam pijany bóg, którego ja wzywałem
|
|
 |
|
2. Jeszcze bardziej aby znaleźć się w najbezpieczniejszym miejscu na ziemi – Jego ramionach. Pocałować. Usłyszeć zapewnienie, że wszystko będzie dobrze. Że mamy siebie, więc nic nie jest nam straszne. Bardzo pragniesz tego zapewnienia.
Czujesz, że tak naprawdę nie dociera do Ciebie, że nie ma już ‘Was’. Masz wrażenie, że podjęliście złą decyzję. Może i masz rację. Może rozstanie nie było najlepszym wyjściem z sytuacji. Ale patrząc na to z drugiej strony wiesz, że zostanie ze sobą nie wniosłoby żadnych zmian. Może to miał być zimny prysznic?
Masz wiarę, że możesz się zmienić. Wiarę, że możesz odbudować wszystko, aby było tak jak dawniej. Tak pięknie, tak ciepło. Jednak mimo wszystko chcesz walczyć z czasem, chcesz aby wszystko przeminęło, aby okazało się złym snem, koszmarem. Czujesz pustkę. Nie poznajesz siebie. A wierzysz, że wszystko wróci do normy, gdy znów poczujesz się bezpiecznie. Gdy zaznasz bliskości i czułości. Pocałujesz, przytulisz.
|
|
|
|