 |
|
Mam już dość tego uczucia. Mam
dość wyczekiwania weekendu, aby
móc zobaczyć go na niedzielnej
mszy. Mam dość tego, że ciągle mi
się śni. Mam dość tego, że ciągle o
nim myślę, wcale tego nie chcąc, a wieczorem nie mogę zasnąć.
Mam dość tego, że gdy go widzę, uśmiech mimowolnie pojawia mi się na twarzy.
Mam dość tego, że w domu wszystko
leci mi z rąk. Mam dość tego, że zastanawiam się czy on na serio się na mnie gapi, a jeśli tak to czy czasem o mnie myśli, co jest absurdalne. Ale najważniejsze, że
dałam radę przyznać się przed
samą sobą, że jednak od dłuższego
czasu coś do niego czuję. Teraz
pozostało tylko zrobić ostatni krok
- pozbyć się tych wszystkich uczuć.
|
|
 |
|
i wiesz, chciałabym iść gdzieś, gdzie droga byłaby mi zupełnie obca, gdzie na co dzień, inni nie zadawaliby zbędnych pytań. w miejsce, w którym nie byłoby mnie dla nikogo, choć na chwilę, gdzieś gdzie kolejny wdech, wewnętrznie nie rozrywałby płuc, nie sprawiał bólu. / endoftime.
|
|
 |
|
od pewnego czasu wśród innych, nie szukam już ideałów, bo wiesz, przy Nim one, po prostu przestają się liczyć, tracą na wartości, w tej chwili i za każdym następnym razem, On jest ponad tym co idealne. / endoftime.
|
|
 |
|
w tej chwili? pieprze to życie, które i tak za każdym razem w jakiś sposób, skopie po dupie, jak zwykle zbyt późno, uświadomi nam co powinniśmy zrobić, z czym poczekać, a co być może, sobie odpuścić. i to właśnie dzięki niemu, nasze dzisiaj wygląda znacznie inaczej, niż wyobrażalibyśmy sobie je wczoraj. / endoftime.
|
|
 |
|
Doszłam do wniosku ,że będąc singlem jestem bardziej szczęśliwa ! ;D
|
|
 |
|
` na podstawie artykułu 8 paragrafu 11 kodeksu miłosnego skazuje Ciebie na dożywotni pobyt w moim sercu. wyrok jest prawomocny i nie możesz się od niego odwołać.
|
|
 |
|
`
Coraz większymi krokami zbliżają się walentynki.Dzień uwielbiany przez zakochane pary i znienawidzony przez samotników.Ale ja już dziś wiem,że w tym dniu będe sama.Ze zaraz po powrocie ze szkoły zamknę się w pokoju,usiąde na łózku z gorącą herbatą i ze łzami w oczach zaczne wspominać te krótkie,szcześliwe chwile.W tym dniu bez skrupułów będę mogła uzalać się nad tym co było i nad tym co tak szybko się skończyło.Włącze komputer,kliknę na folder podpisany Jego imieniem i zacznę wracać do tamtych chwil.Nie będę bała,ani wstydziła się łez.W tym dniu nie jest to zabronione lecz nawet wskazane,aby pozbyć się tego co dzieje się wewnątrz mnie samej.Mimo,ze łzy są dla mnie oznaką słabości,wiem,że przyniosą mi ulgę.Ale boję sie.Boję się,że jak zacznę to nie skończę..Tak samo jak zaczęłam go kochać i nie moge przestać.Nie moge przestać kochać i pamiętać.Mimo,że przez krótką chwilę zrobił ze mnie najszczęśliwszą dziewczynę na swiecie..Ale wiem też,ze ten dzień nie spędzi samotnie jak ja.
|
|
 |
|
` miłość? yyy, ja już wolę pouczyć się matmy. ona tak nie rani.
|
|
 |
|
` choć się kochamy nie potrzebujemy się już i nie tęsknimy ... ;
|
|
 |
|
` Możemy się nie widzieć miesiącami, możemy o sobie
"zapomnieć " na chwilę lub dwie, możemy mieć kogoś
w między czasie. Ale proszę powiedz mi, jak to jest, że
za każdym razem kiedy znajdziemy się w pobliżu siebie
jakaś niewidoczna siła pcha nas ku sobie?
|
|
 |
|
` jeszcze długi czas, będziesz wołał ją moim imieniem.
|
|
 |
|
Widzisz, mogą we mnie mierzyć, ale nigdy mnie nie rozgryzą.
|
|
|
|