 |
|
co to jest miłość? miłości nie da opisać się w kilku zdaniach. to coś czego tak naprawdę jeszcze nikt nie pojoł. żaden filozof nie odkrył tajemnicy miłości. i to jest chyba w tym wszystkim najpiękniejsze. bo miłość to wspólne chwile. te dobre jak i te złe. miłość jest wtedy kiedy wyjeżdżasz na wakacje i masz do niego stu prosentowe zaufanie. miłość ma to do siebie ,że trwa. nieustannie. prawdziwa miłość się nie kończy. nie polega na wpólnych zdjęciach w sieci czy opisie. nie okazujmy miłości przez dwukropek i gwiazdkę bądź znak mniejszości i trójkę. dla większości ludzi miłość jest sensem życia. czyni je szczęśliwym. dawanie pluszowego misia bądź kwiatów tez nie jest miłością. jest to okazywanie miłości, ale nie sama miłość. trwanie przy drugiej osobie, w chorobie, zdrowiu, w pogodzie i nie pogodzie. po prostu bycie z drugą osobą aż po sam grób. to jest miłość. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
kiedyś zapłacisz mi za to cierpienie. za hektolitry wypitych herbat, tony husteczek. za to ,że przez 258 dni siedziałam w domu, odmawiałam znajomym jakiego kolwiek wyjścia. za to ,że przyjaciele musieli tyle rzeczy wysłuchać. nie mówiąc już o moim grzejniku, pralce i lodówce. / slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
zjawiłeś się za późno. o jedną obietnicę, trzy pocałunki i cztery miliardy uderzeń serca. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
Macie tak czasem, że jak potrzebujecie i szukacie jakiegoś przedmiotu, to nie możecie go znaleźć, a jak nie jest już wam potrzebny to się nagle pojawia? Z niektórymi ludźmi, niestety jest tak samo.
|
|
 |
|
Teoretycznie - chuj mnie to obchodzi.
Praktycznie - cały czas o tym myślę
|
|
 |
|
Jeśli ktoś twierdzi, że kobiety to słaba płeć, niech spróbuje w nocy przeciągnąć kołdrę na swoją stronę. /net
|
|
 |
|
stroję się dłużej niż zwykle. włosy wiąże w nienaganny warkoczyk, na nogi zakładam cienkie, czarne rajstopy, wciskam się w czarną spódniczkę, przez głowę już wciągam bluzkę w kwiatki i narzucam na ramiona czarny sweterek. przejeżdżam tuszem po rzęsach, delikatny róż ląduje na policzkach, usta przeciągam jasno-różowym błyszczykiem. dziś czwartek. w czwartki mijamy się na schodach między I a II piętrem
|
|
 |
|
jestem z siebie dumna. wreszcie jestem czyimś problemem, przez którego nie można w nocy spać, rozmyślając nad różnymi opcjami ' co by było gdyby'. role się odwróciły skarbie
|
|
 |
|
zdecydowanie przydałby mi się melanż. Taki z piciem wódki z gwinta przy ognisku i gitarą w tle.
|
|
 |
|
Chodziło jej o jakąkolwiek zmianę, niekoniecznie lepszą.
byleby , coś zmienić, by zniszczyć tę rutynę dnia codziennego.
|
|
|
|