 |
|
i ta panika gdy ostrze żyletki wejdzie głębiej niż zawsze.
|
|
 |
|
I jeśli znów będziesz chciał odejść, to osobiście pierdolnę drzwiami. raz, a porządnie, żebyś wiedział, że tym razem nie masz już do czego wracać.
|
|
 |
|
pisz do mnie czasem, bo umieram.
|
|
 |
|
samotne godziny, tony dziwacznych myśli.
|
|
 |
|
Boże! uchroń mnie przed facetem, o którym znowu pomyślę, że jest inny.
|
|
 |
|
śmieszy mnie to, że wszystko co masz mi do powiedzenia, walisz w plecy, mała.
|
|
 |
|
i obiecuję, że z nowym rokiem przestaniesz dla mnie istnieć. przynajmniej spróbuję tak myśleć.
|
|
 |
|
.. a ja wciąż się uśmiecham. zagryzam wargi i idę przed siebie. bo ludzie, mający na celu moje nieszczęście nie, są warci moich przeszklonych źrenic o łzach, nie wspominając ! .
|
|
 |
|
Zmienisz się? to niemożliwe ,bo widziałeś kiedyś żeby świnia zaczęła szczekać ?.
|
|
 |
|
Długo na potknięcie czekać nie trzeba .
|
|
 |
|
Do mojego pokeballa suko.
|
|
 |
|
Utopmy słowa w wirze serc.
|
|
|
|