 |
|
dał jej siedem róż. jedna była sztuczna. powiedział, że gdy ostatnia uschnie - przestanie ją kochać.
|
|
 |
|
słyszę jak krew stygnie Ci w żyłach.
|
|
 |
|
opuszki Twych palców uśmiechają się do mojej klatki piersiowej.
|
|
 |
|
Chciałabym patrzeć mu w oczy jak marnieje i więdnie.
|
|
 |
|
, chcę ogarnąć to czego nie ogarniam .
|
|
 |
|
nie ma tego dobrego , co by się zjebać nie mogło .
|
|
 |
|
I mam nadzieję, że ci petarda rękę urwie w noc sylwestrową szmato
|
|
 |
|
jak na koniec świata, to tylko z nim. ♥
|
|
 |
|
ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec.
|
|
 |
|
- synek , idź do spowiedzi dawno nie byłeś . - przecież ja kurwa nie mam grzechów .
|
|
 |
|
podziwiam Cię szmato, że masz odwagę wychodzić z taką mordą.
|
|
|
|