 |
|
Wierzyć mężczyznie... to tak, jakby wrzucić kamień do wody i wierzyć, że nie utonie!
|
|
 |
|
lubię fizykę jak wszystko rozumiem, dlatego nie lubię fizyki.
|
|
 |
|
jestem mistrzem w odkładaniu nauki na później.
|
|
 |
|
zastanawiam się tylko, czy aż tak kurwa trudno mnie kochać?!
|
|
 |
|
Generalnie chujowo. Amen.
|
|
 |
|
Podziwiam ludzi, którzy ze mną wytrzymują.
|
|
 |
|
jeszcze całe życie przede mną. brzmi przerażająco.
|
|
 |
|
same shit, different day.
|
|
 |
|
SEKSI ĘD AJ NOŁ IT.
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
|
|