 |
|
Nie myśl o błędach, większości ich nie naprawisz. /w.e.n.a
|
|
 |
|
Nie, nie oszukuje ani trochę, jestem sobą tak bardzo, że to aż boli. Nie mam broni, nie mam maski, jestem tą dziewczyną, która płacze z rozczulenia, gdy myśli o Tobie, jestem naga, oddarta z wszystkich moich kuloodpornych kamizelek, jestem papierem w Twoich dłoniach, możesz mnie wziąć i zmiażdżyć kiedy tylko zechcesz, masz moje serce w kieszeni marynarki, możesz wziąć moje ciało, dzielisz ze mną demony przecież, masz mój umysł, moją dusze, moje wszystko, bierz, weź, oddaje, oddaje bez namysłu, cokolwiek zechcesz, dla Ciebie, za Ciebie, oddałabym wszystko.
|
|
 |
|
On tak na mnie patrzy, o Chryste, jak on na mnie patrzy i te jego oczy, ten wzrok, tam jest wszystko, jest miłość, jest ciepło, pożądanie i strach i ból i ten wzrok, ten wzrok mówi do mnie " żadnej innej, poza Tobą " i uśmiecha się i ja się uśmiecham i pierwszy raz, pierwszy raz w życiu to widzę, pierwszy raz w życiu wiem, to jest to, tutaj, moje miejsce, przy nim, z nim, nieważne co i gdzie i jakkolwiek chujowe byłyby okoliczności, zawsze, zawsze, chcę być jego, przy nim, z nim.
|
|
 |
|
Gnam w paranoje jak na głodzie narkoman pomimo wojen, mimo ran i przekonań..
|
|
 |
|
Czasem czuje chłód aż przeszywa mi serce czuje go coraz częściej, coraz częściej nie wierze w szczęście. / Skor
|
|
 |
|
Strach tu zbiera żniwa, zasiane przez samotność, brak mi odwagi, abym mógł prawdy dotknąć.
|
|
 |
|
Dlaczego mój i Twój świat się zderzył?Najgorsze, że na te pytania są odpowiedzi
|
|
 |
|
Ja nie mówię, że to ma sens
Ja nie twierdze też, że to na nic
Tylko życie tak trudne jest
Potrzeba siły by sobie z nim radzić. . ..
|
|
 |
|
"Oddalasz się i z każdym dniem,
Mam wrażenie że jest Ciebie coraz mniej,
W Twych oczach drży nieznany chłód,
i inne słowa płyną dziś z Twoich ust,
Widzę jak bezzwlocznie wymykasz mi się z rąk"
|
|
 |
|
Najdłużej pamiętamy to, co najbardziej chcemy zapomnieć.
|
|
 |
|
I mamy siebie, znów mamy siebie i miłość w oczach, pełno miłości i patrzę na niego, mam najbardziej zakochane oczy jakich mogłam się po sobie spodziewać, bo przecież, ja taka brzydka jestem w środku, ale nie z nim, nie przy nim i widzę, że to spojrzenie go rozbraja, to co do niego czuję, kompletnie go rozbraja i wie, że nie musi się bać i zawsze tak jest, za każdym razem, miłość wytrąca nam z dłoni pistolety, odkłada na stół noże, ukryte w rękawach, zdejmuje maski, rozkłada ramiona, och i ten jeszcze przed chwilą kawał chuja, tak wtula głowę w moje ramię, i gładzę go po włosach, przytulam się mocniej i wierzę, naprawdę wierzę, że będziemy, że damy radę, że przetrwamy i poza nim, wiara to jedyne co mam, bo tak musi być, bo kurwa, kto by nas chciał, z kim byłoby tak, tak, tak..właśnie tak jak powinno ? Nigdy, nigdzie, z nikim, przecież. Mrugam bezradnie powiekami,bo przecież nie płaczemy, nie przeżywamy, przecież jesteśmy.
|
|
|
|