 |
|
Znalazłem Cię, lecz gdzie? Sam nie wiem.
Pokochałem Cię, lecz kiedy? Nie jestem pewien.
Pocałowałaś mnie i dałaś mi wiarę,
że będziesz moja, że jesteś darem,
że ja i Ty jesteśmy przeznaczeni,
tylko sobie i nikt tego nie zmieni.
A teraz czekam aż Cię zobaczę,
bo Ciebie kocham, tak jest nie inaczej.
Nic tego nie zmieni, żadne granice,
choć tyle przeszkód, których nie zliczę.
Ja przetrwam wszystko, Ty razem ze mną,
Bo kocham Cię, moja Mała Królewno.
|
|
 |
|
Kocham Cię kochanie,
kocham Cię malutka.
Kocham, gdy się śmiejesz
i gdy jesteś smutna.
Kocham, kiedy płaczesz,
kocham, kiedy krzyczysz,
kocham, kiedy spijam
z ust Twych smak słodyczy.
Kocham Cię namiętnie
i kocham Cię czule,
gdy Cię przy mnie nie ma
i gdy Cię przytulę.
Kocham Cię codziennie,
kocham w dzień i w nocy.
Niech tak całe życie
razem nam się toczy.
|
|
 |
|
Każdy Twój gest, każde skinienie
Przyprawia o dreszcz i serca drżenie.
Każdy Twój uśmiech, każde spojrzenie
Zawsze rozmywa moje zmartwienie.
Ty dajesz szczęście i dajesz radość,
Dajesz koloryzm w tą świata bladość.
Ty jesteś wszystkim dla mnie na ziemi
I wiedz że nic tego nie zmieni.
|
|
 |
|
Ona - cicha, szara i nie wyróżniająca się. On - znany, przystojny i pewny siebie. Północ i południe. Dwa magnesy, które przyciągają się jak dwa odległe, zupełnie różne bieguny.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorami, gdy siadam na łóżku i czuje, że tak na serio nie mam nic.
|
|
 |
|
Zamiast skakać z 6 piętra
i pluć własnymi wnętrznościami w przed śmiertelnej agonii i czując jak
moje zwieracze rozluźniają sie wypuszczjąc cala agresje
znów czuje w sobie bunt
zło
i nienawisc
do calego swiata
i calego Ciebie
uwazaj.
Te stany mi nigdy nie miną.
|
|
 |
|
Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni
|
|
 |
|
Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym, zresztą tez nie okresowym. Szczęście to po prostu skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno nią znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar.
|
|
 |
|
Muszę się ogarnąć . Poukładać ten chwilowy burdel uczuć .
|
|
|
|