 |
|
I tylko ciepła, aksamitna, purpurowa ciecz, wijąca się leniwie strużką po skórze lub skapująca miękkimi kroplami na podłogę, przynosiła ukojenie... Ciszę... Porządek... Równowagę... Bezpieczeństwo... Kontrolę... Kontakt z prawdziwą sobą... Kap, kap, kap...
|
|
 |
|
Przepraszam nie chciałam się w Tobie zakochać, tak wyszło.
|
|
 |
|
'Poznajemy tysiące ludzi nikt nas nie wzrusza. Aż w koncu pojawia się ta jedna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie.'
|
|
 |
|
Nie rób tego. NIe bądź smutną, zakompleksioną dziewczyną. To żałosne.
|
|
 |
|
Najpierw zauracza Cię pisząc te wszystkie słodkie słówka, później nie pisze przez cały dzień, chce Ci się płakać. Jego obojętność Cię rani, ale myślisz pewnie jak zatęskni to napisze i dupek właśnie tak robi. A Ty jak głupia cieszysz jape, a potem możliwe, że znów będziesz cierpieć, a On specjalnie jest obojętny bo wie, że w taki sposób na Ciebie działa. Wie że cieszysz się za każdym razem gdy napisze..
|
|
 |
|
a jak kurwa myślisz czemu kurwa nie je. jak myślisz czemu ludzie przestają jeść. bo jebani idioci pierdolą rzeczy których sobie nie zdają sprawy jak bolą. bo nie zdają sobie sprawy jak ludzka psychika jest podatna na ból psychiczny. jak bardzo nie tylko oni nie są szczęśliwi. wszyscy są kurewsko nie szczęśliwi. wszczyscy w środdku umieramy. depresja jest częstszą chorobą niż przeziębienie. ciągły pęd za bycie idealnym, za idelanym ciałem i duszą nas zabija. mówi nam że jesteśmy grubi i brzydcy. że nikt nas nie lubi. że ludzie na którym nam najbardziej zależy traktują nas obojętnie. każdy w tym pieprzonym świecie chce być lepszy. ludzie zapomnieli czym jest miłość, pokój i pozytywne myślenie. ludzie zapomnieli jak żyć. wszyscy jesteśmy smutni.
|
|
 |
|
Łatwiej po prostu odejść,nie? Prościej odpuścić, machnąć ręką, rzucić przez zęby, że to koniec. To zabawne, że prędzej wyrwiemy sami sobie serce niż pozwolimy na to, aby należało do kogoś innego. Boimy się miłości tak bardzo, że wolimy nie czuć nic. Tak jest łatwiej i bezpieczniej. Każdy ma limit jakiegoś cierpienia, mój został wyczerpany./esperer
|
|
 |
|
Dzięki niemu wstaje rano , uśmiecham się i po prostu żyje .
|
|
 |
|
Kurwa ile pozmieniało się , ludzie dla których zrobiłabym wszystko..
TERAZ mają mnie w dupie .
|
|
 |
|
Proszę o więcej takich chwil. Takich o których nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
|
Siadając na ławce czekała na autobus. Tego dnia nie przeszkadzało jej, że spóźnił się on kilka minut. Powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół, odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie, niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok, by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść. Wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie. Chciała się wyłączyć zupełnie, przestać myśleć, przestać oddychać, a co najważniejsze - przestać czuć. Jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata, nie miała sił dłużej w nim żyć. Stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku. Nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie, dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą. Nawet ona nie pomogła, bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie. W myślach wyzywała się od najgorszych, bo przecież miała być silna. ~ jordrims.
|
|
|
|