głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika fonette

faza na Bednarka przerodzi się teraz w fazę na Dolskiego. strzeżcie się.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

faza na Bednarka przerodzi się teraz w fazę na Dolskiego. strzeżcie się.

istnieje dla nas jeszcze jakaś nadzieja? wierzysz w to  że się uda równie mocno  jak ja? chcesz odbudowywać i naprawiać każdy z aspektów naszej znajomości? odpowiedz. chcę wiedzieć czy potrzebujesz chwilowej przerwy  czasu na przemyślenie  czy mam zwyczajnie sobie odpuścić. jeśli gdzieś pali się jakaś niewygasła iskierka   wykorzystam ją  nie poddam się. jednak jeżeli wszystko przepadło   odejdę. pogubiłam się. zwyczajnie stoję na skrzyżowaniu i nie wiem zupełnie który kierunek jest właściwy. pokieruj mną.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

istnieje dla nas jeszcze jakaś nadzieja? wierzysz w to, że się uda równie mocno, jak ja? chcesz odbudowywać i naprawiać każdy z aspektów naszej znajomości? odpowiedz. chcę wiedzieć czy potrzebujesz chwilowej przerwy, czasu na przemyślenie, czy mam zwyczajnie sobie odpuścić. jeśli gdzieś pali się jakaś niewygasła iskierka - wykorzystam ją, nie poddam się. jednak jeżeli wszystko przepadło - odejdę. pogubiłam się. zwyczajnie stoję na skrzyżowaniu i nie wiem zupełnie który kierunek jest właściwy. pokieruj mną.

w jednej chwili w moim życiu pojawiła się jedna osoba więcej. człowiek  któremu mimowolnie bez zastanowienia zaczęłam poświęcać swój czas  całe godziny  dni. odpłacał mi się bezustannym szczęściem  karmił mnie swoją obecnością. w końcu doszliśmy do tajemniczej granicy od której jak oparzeni odskoczyliśmy. zatrzymaliśmy się. zero ruchów. staraliśmy się zrozumieć co to  jak działa  czemu wywołuje takie cholerne obawy. wytrzeźwieliśmy z tego chorego stanu  za bardzo wszystko rozgrzebaliśmy  przeanalizowaliśmy. nie poczekała na nas. odchodząc powiedziała do nas tylko krótkie   'na imię było mi miłość'.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

w jednej chwili w moim życiu pojawiła się jedna osoba więcej. człowiek, któremu mimowolnie bez zastanowienia zaczęłam poświęcać swój czas, całe godziny, dni. odpłacał mi się bezustannym szczęściem, karmił mnie swoją obecnością. w końcu doszliśmy do tajemniczej granicy od której jak oparzeni odskoczyliśmy. zatrzymaliśmy się. zero ruchów. staraliśmy się zrozumieć co to, jak działa, czemu wywołuje takie cholerne obawy. wytrzeźwieliśmy z tego chorego stanu, za bardzo wszystko rozgrzebaliśmy, przeanalizowaliśmy. nie poczekała na nas. odchodząc powiedziała do nas tylko krótkie - 'na imię było mi miłość'.

brawo  kocie. perfekcyjny sposób na zniszczenie mnie.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

brawo, kocie. perfekcyjny sposób na zniszczenie mnie.

Bo poczułam pustkę w swoim miękkim  zakochanym serduszku. Spojrzałam na starą wiadomość  w której pisałeś tak przekonująco  że mnie bardzo kochasz  a ja teraz siedzę  siedzę sama w pokoju  w milczeniu przeglądając stertę wspomnień myśląc  że to wszystko było kłamstwem  że tak naprawdę nigdy mnie nie kochałeś..

fcuk dodano: 9 kwietnia 2011

Bo poczułam pustkę w swoim miękkim, zakochanym serduszku. Spojrzałam na starą wiadomość, w której pisałeś tak przekonująco, że mnie bardzo kochasz, a ja teraz siedzę, siedzę sama w pokoju, w milczeniu przeglądając stertę wspomnień myśląc, że to wszystko było kłamstwem, że tak naprawdę nigdy mnie nie kochałeś..

podałam Mu menu: moje spojrzenie  mój nos  moje usta  moja szyja  mój biust  moje dłonie  moje nogi  moje serce. chwilę po otworzeniu mimowolnie ją zamknął mówiąc  że bierze wszystko. na zdezorientowane malujące się na mojej twarzy i pytanie czy ma czym zapłacić powiedział  że w zastaw da mi siebie.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

podałam Mu menu: moje spojrzenie, mój nos, moje usta, moja szyja, mój biust, moje dłonie, moje nogi, moje serce. chwilę po otworzeniu mimowolnie ją zamknął mówiąc, że bierze wszystko. na zdezorientowane malujące się na mojej twarzy i pytanie czy ma czym zapłacić powiedział, że w zastaw da mi siebie.

Teraz dopiero dotarło do mnie  że nie widziałam Ciebie  tylko osobę  którą chciałabym zobaczyć. Dotarło do mnie  że nie żyjesz dla mnie  że nie płaczesz za mną  gdy ja płaczę za Tobą  że mimo tylu cierpień  które przez ostatni czas musiałam znosić  Ty pewnie nawet nie dostrzegłeś  że byłam smutna. Teraz właśnie dotarło do mnie  że nie widziałeś tego wszystkiego  bo twoje serce było już zajęte  a dla mnie.. już nie było w nim miejsca.

fcuk dodano: 9 kwietnia 2011

Teraz dopiero dotarło do mnie, że nie widziałam Ciebie, tylko osobę, którą chciałabym zobaczyć. Dotarło do mnie, że nie żyjesz dla mnie, że nie płaczesz za mną, gdy ja płaczę za Tobą, że mimo tylu cierpień, które przez ostatni czas musiałam znosić, Ty pewnie nawet nie dostrzegłeś, że byłam smutna. Teraz właśnie dotarło do mnie, że nie widziałeś tego wszystkiego, bo twoje serce było już zajęte, a dla mnie.. już nie było w nim miejsca.

nie będę robić sobie złudnych nadziei. nie będę rzucać tekstami z ukrytym przesłaniem. nie będę składać Ci wyuzdanych propozycji. nie będę wchodzić na temat drażliwy dla nas obojga. nie będę  ale odezwij się. daj znać  że żyjesz  że jest dobrze  że sobie radzisz mimo wszystko.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

nie będę robić sobie złudnych nadziei. nie będę rzucać tekstami z ukrytym przesłaniem. nie będę składać Ci wyuzdanych propozycji. nie będę wchodzić na temat drażliwy dla nas obojga. nie będę, ale odezwij się. daj znać, że żyjesz, że jest dobrze, że sobie radzisz mimo wszystko.

odbudowywał moje zniszczone do cna serce kawałek po kawałku. spajał ze sobą kolejne elementy swoim uśmiechem  spojrzeniem  dotykiem. układał  niczym puzzle z przesadną wręcz perfekcją. brakowało ostatniej części  której już nie dołożył. odszedł burząc właściwie całą dotychczas powstałą konstrukcję.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

odbudowywał moje zniszczone do cna serce kawałek po kawałku. spajał ze sobą kolejne elementy swoim uśmiechem, spojrzeniem, dotykiem. układał, niczym puzzle z przesadną wręcz perfekcją. brakowało ostatniej części, której już nie dołożył. odszedł burząc właściwie całą dotychczas powstałą konstrukcję.

naprawdę myślisz  że ktoś taki jak ja zainteresowałby się kimś takim jak Ty?

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

naprawdę myślisz, że ktoś taki jak ja zainteresowałby się kimś takim jak Ty?

jeżeli zaczynasz współżyć z drugą osobą   musisz być w pełni przygotowany na to  że może wyniknąć z tego ciąża  za czym ciągnie się utrzymanie dziecka  zarabianie na gwałt jakiejś kasy  bezustanna opieka nad niemowlakiem. jeżeli podświadomie rozkochujesz kogoś w sobie zabierając mu cząstkę samego siebie   masz być. obok. teraz. potem. na zawsze. prawa odpowiedzialności.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2011

jeżeli zaczynasz współżyć z drugą osobą - musisz być w pełni przygotowany na to, że może wyniknąć z tego ciąża, za czym ciągnie się utrzymanie dziecka, zarabianie na gwałt jakiejś kasy, bezustanna opieka nad niemowlakiem. jeżeli podświadomie rozkochujesz kogoś w sobie zabierając mu cząstkę samego siebie - masz być. obok. teraz. potem. na zawsze. prawa odpowiedzialności.

założę się  że mimo przerażenia każda zabita osoba zapamiętała przez te sekundy twarz swojego mordercy. wszystko i tak wychodziło prędzej czy później na jaw  bo ślady zbrodni  długie śledztwo. gdyby ta osoba nie skonała  leżałaby jedynie w ciężkim stanie na szpitalnym oddziale   mogłaby unaocznić człowieka  która targnął na jej życie. zapytasz   do czego zmierzam? byłam świadkiem i rzekłabym nawet  że czułam to samo co ofiara. jak się domyślasz  nie wprowadziłam interwencji  a wspomnienie tamtego wydarzenia wciąż mnie dręczy. ja... patrzyłam jak On zabijał moje serce.

definicjamiloscii dodano: 8 kwietnia 2011

założę się, że mimo przerażenia każda zabita osoba zapamiętała przez te sekundy twarz swojego mordercy. wszystko i tak wychodziło prędzej czy później na jaw, bo ślady zbrodni, długie śledztwo. gdyby ta osoba nie skonała, leżałaby jedynie w ciężkim stanie na szpitalnym oddziale - mogłaby unaocznić człowieka, która targnął na jej życie. zapytasz - do czego zmierzam? byłam świadkiem i rzekłabym nawet, że czułam to samo co ofiara. jak się domyślasz, nie wprowadziłam interwencji, a wspomnienie tamtego wydarzenia wciąż mnie dręczy. ja... patrzyłam jak On zabijał moje serce.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć