 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
 |
|
dobre czasy są przed nami, albo za nami, bo na pewno nie ma ich tu.
|
|
 |
|
nie muszę się już bać, że wszystko przeze mnie.
|
|
 |
|
święta bez śniegu, to nie święta. / nervella.
|
|
 |
|
ile prawdy w twoich myślach.
|
|
 |
|
ile jesteś wstanie zrobisz by bliscy nie odeszli.
|
|
 |
|
My mamy czas, a tylko raz nie będzie jutra.
|
|
 |
|
Możesz mnie mieć więc mnie weź nie martw się o mnie.
|
|
 |
|
musnął moje wargi. - a Twoje serce, jest do wzięcia? - zapytał z uśmiechem na ustach mocniej ściskając moją dłoń. czekając na odpowiedź, wplótł swoje palce pomiędzy moje. przybliżył się jeszcze bardziej. - w sumie to nie jest. już je sprawnie zdobyłeś.
|
|
 |
|
nie chcę nie wiadomo czego. nie chcę Bóg wie jakich niespodzianek, bo w sumie to wystarczają mi Jego fazy, kiedy oznajmia mi, że lubi chemię. pasują mi te wieczory - z książką od angielskiego, zapachem naleśników smażonych przez mamę i kolejnymi wersami Chady wydobywającymi się z głośników uderzając następnie o moją duszę.
|
|
 |
|
jest ktoś kto pragnie tego bardziej, od ciebie.
|
|
|
|