 |
|
najchętniej zwiałabym stąd, dawno.
|
|
 |
|
jadłam zupę grzybową z torebki, musiałam być głodna lub nieprzytomna.
|
|
 |
|
dziś znów pije alkohol,
dziś przyjeżdża Ameryka, nie chcę jej.
|
|
 |
|
nie nazwę jego głosu obrzydliwym i mojej chęci by on zniknął.
|
|
 |
|
Ponieważ nie uświadomiłam sobie wtedy jeszcze, że to zawsze byłaś ty...
|
|
 |
|
Kiedy mówisz w taki sposób, nie mam wątpliwości, że to ty.
|
|
 |
|
Uwiodłaś mnie i pochłonełaś zupełnie. To niesprawiedliwe, że to potrafisz.
|
|
 |
|
jestem gotowa na to, co zamierza dać mi jutro. nie gwarantuję jednak, ze to zniosę, że wytrzymam.
|
|
 |
|
twoje zwątpienie we mnie ma kolce i gryzie. do krwi, do krwi!
|
|
 |
|
niepoczytalna. jestem pod dużym wpływem tęsknoty.
|
|
 |
|
kocham cię, nic więcej nie wiem. z niczym więcej tak bardzo sobie nie radzę.
|
|
 |
|
Nie, nie tęsknie za Tobą. Tęsknie za tą osobą, którą byłeś kiedyś.
|
|
|
|