 |
|
Oglądam nas w lustrze i widzę od lat nieprzerwanie
Podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie.
|
|
 |
|
Nie zawiodła nigdy mnie
Przyjaciółka ma – nerwica
|
|
 |
|
Oto prawda o mnie
Przy mym stole zasiadają
Ci których strzec powinnam się
I ze śmiechem odgaszają
Papierosy w mym deserze
|
|
 |
|
Oto mężczyzna – oto kobieta
Nikt nie uwierzy, że się kiedyś kochali
Dawno zabrakło rozkoszy zmysłowych
Dawno ze sobą nie rozmawiali
|
|
 |
|
Nie ma tu nic co by mogło rządzić nami
Co by mogło zakazać nam żyć.
|
|
 |
|
Na wyższy level wchodzę oni z bólem w dupach w miejscu
Kto stoi ten się cofa, sorry, ale tak to jest już
Fałszywi ludzie i fałszywy świat, zakłamany
|
|
 |
|
Dziś to nieważne niby, ale dalej mnie obchodzi zdanie tamtej ekipy. Pytanie – być szczęśliwym i sobą czy zmieniać się dla innych?
|
|
 |
|
Zabrać Cię na spacer długi, żeby iść i nic nie mówić, tylko czuć że jesteś obok.
|
|
 |
|
Kalendarze wiszą tu na próżno, nic nie warte są te dni, które spadły z kartek dzisiaj nie ma ich i niech zostaną chujowym żartem.
|
|
 |
|
Dziś go słuchasz i tak nie płaczesz
Ale kurwa, nikt tak Cię nie oszukał raczej
|
|
 |
|
A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia, czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.
|
|
 |
|
Zamknij na chwilę oczy,
nie myśl o tym
czy boisz się czy nie
|
|
|
|