głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ferish

 Cz.2  Po niecałej godzinie zobaczyłam Twoją postać podążającą w moim kierunku. Nie widziałam gniewu na Twojej twarzy  właściwie nie widziałam żadnych emocji. Kiedy podszedłeś do mnie rzuciłeś tylko  chodź do domu   a gdy zaprotestowałam przerzuciłeś mnie przez ramię i podążałeś w kierunku mieszkania. Dotarliśmy na miejsce  Ty postawiłeś mnie przed sobą  mogłam Ci się w końcu przyjrzeć. Patrzyłam w Twoje czekoladowe oczy i... No właśnie. Zobaczyłam w nich smutek  żal  strach. Spodziewałam się wybuchu gniewu i kolejnego wykładu o tym  że jestem dziewczyną i nie powinnam tak późno wychodzić z domu. Ty jednak po chwili milczenia wydusiłeś tylko  Nie rób tego więcej. Bałem się  że coś Ci się stanie   a ja najzwyczajniej w świecie nie potrafiłam Ci odpowiedzieć. Zatkało mnie  jakby ktoś odciął mi język  nie potrafiłam dobrać odpowiednich słów. I to może dlatego mimo tych kłótni dalej chce próbować? Poświęciłeś mi więcej uwagi niż ktokolwiek inny.  mamotobie

yousmile dodano: 24 luty 2012

[Cz.2] Po niecałej godzinie zobaczyłam Twoją postać podążającą w moim kierunku. Nie widziałam gniewu na Twojej twarzy, właściwie nie widziałam żadnych emocji. Kiedy podszedłeś do mnie rzuciłeś tylko "chodź do domu", a gdy zaprotestowałam przerzuciłeś mnie przez ramię i podążałeś w kierunku mieszkania. Dotarliśmy na miejsce, Ty postawiłeś mnie przed sobą, mogłam Ci się w końcu przyjrzeć. Patrzyłam w Twoje czekoladowe oczy i... No właśnie. Zobaczyłam w nich smutek, żal, strach. Spodziewałam się wybuchu gniewu i kolejnego wykładu o tym, że jestem dziewczyną i nie powinnam tak późno wychodzić z domu. Ty jednak po chwili milczenia wydusiłeś tylko "Nie rób tego więcej. Bałem się, że coś Ci się stanie", a ja najzwyczajniej w świecie nie potrafiłam Ci odpowiedzieć. Zatkało mnie, jakby ktoś odciął mi język, nie potrafiłam dobrać odpowiednich słów. I to może dlatego mimo tych kłótni dalej chce próbować? Poświęciłeś mi więcej uwagi niż ktokolwiek inny. [mamotobie]

 Cz.1  Ile razy słyszałam z Twoich ust  przepraszam ? Ile razy ja wypowiadałam to słowo? Nie wiem  już dawno przestałam to liczyć. Pamiętasz jeszcze te wszystkie obietnice? Te słowa łamane po 10 minutach od wypowiedzenia ich  patrząc sobie nawzajem prosto w oczy. Zawsze gdy pokłóciliśmy się Ty wychodziłeś  nie ważne o której godzinie. Nigdy nie mogłam wtedy zmrużyć oczu  bałam się. Wracałeś poobijany  a ja z biegiem dni ilekroć wychodziłeś  coraz bardziej odchodziłam od zmysłów. Twój przyjaciel patrzył na moją bezsilność. Patrzył na to jak płakałam za każdym razem  gdy z wściekłości zatrzaskiwałeś drzwi od zewnątrz. Powtarzał mi  poradzi sobie   a ja byłam chyba jedyną osobą  która w to nie wierzyła. W końcu przy którejś z kolei kłótni to ja przekroczyłam próg drzwi. Wiedziałam  że to nie jest dobre posunięcie  że zapewne zdenerwowałam Cię jeszcze bardziej swoim zachowaniem. Jednak nie musiałam czekać długo na rezultaty mojego wybryku.

yousmile dodano: 24 luty 2012

[Cz.1] Ile razy słyszałam z Twoich ust "przepraszam"? Ile razy ja wypowiadałam to słowo? Nie wiem, już dawno przestałam to liczyć. Pamiętasz jeszcze te wszystkie obietnice? Te słowa łamane po 10 minutach od wypowiedzenia ich, patrząc sobie nawzajem prosto w oczy. Zawsze gdy pokłóciliśmy się Ty wychodziłeś, nie ważne o której godzinie. Nigdy nie mogłam wtedy zmrużyć oczu, bałam się. Wracałeś poobijany, a ja z biegiem dni ilekroć wychodziłeś, coraz bardziej odchodziłam od zmysłów. Twój przyjaciel patrzył na moją bezsilność. Patrzył na to jak płakałam za każdym razem, gdy z wściekłości zatrzaskiwałeś drzwi od zewnątrz. Powtarzał mi "poradzi sobie", a ja byłam chyba jedyną osobą, która w to nie wierzyła. W końcu przy którejś z kolei kłótni to ja przekroczyłam próg drzwi. Wiedziałam, że to nie jest dobre posunięcie, że zapewne zdenerwowałam Cię jeszcze bardziej swoim zachowaniem. Jednak nie musiałam czekać długo na rezultaty mojego wybryku.

Otóż oznajmiam ci  że też wielokrotnie o nim wspominam  choćby dziś  wczoraj i przedwczoraj.  Ale to nie moja wina  że nie potrafię wyrzucić go z pamięci i mam chęć się wygadać  więc ty też nie powinnaś winić się za to  że często o nim myślisz i mówisz. Ty też musisz się wygadać. Zresztą jak już wspominałam  znalazłaś się w dużo trudniejszej sytuacji niż ja. Nie martw się i błagam  nie mów nigdy więcej  że mamy cię dość    teksty yousmile dodał komentarz: Otóż oznajmiam ci, że też wielokrotnie o nim wspominam, choćby dziś, wczoraj i przedwczoraj. Ale to nie moja wina, że nie potrafię wyrzucić go z pamięci i mam chęć się wygadać, więc ty też nie powinnaś winić się za to, że często o nim myślisz i mówisz. Ty też musisz się wygadać. Zresztą jak już wspominałam, znalazłaś się w dużo trudniejszej sytuacji niż ja. Nie martw się i błagam, nie mów nigdy więcej, że mamy cię dość ;) do wpisu 24 luty 2012
Plusik poszedł się jebać.

yousmile dodano: 24 luty 2012

Plusik poszedł się jebać.

Wcale nie mamy ciebie dość. Przestań tak mówić. To mnie powinnyście mieć dość  bo co jak co  to ty znalazłaś się z cięższej sytuacji. A on powinien zrozumieć w końcu  co stracił  bo drugiej takiej przyjaciółki nigdy nie znajdzie. Teraz stać go tylko na gapienie. Zresztą po tej wcześniejszej sytuacji  stwierdzam  że to tchórz  bo nawet nie potrafił z tobą szczerze porozmawiać. A teraz proszę uśmiech  P teksty yousmile dodał komentarz: Wcale nie mamy ciebie dość. Przestań tak mówić. To mnie powinnyście mieć dość, bo co jak co, to ty znalazłaś się z cięższej sytuacji. A on powinien zrozumieć w końcu, co stracił, bo drugiej takiej przyjaciółki nigdy nie znajdzie. Teraz stać go tylko na gapienie. Zresztą po tej wcześniejszej sytuacji, stwierdzam, że to tchórz, bo nawet nie potrafił z tobą szczerze porozmawiać. A teraz proszę uśmiech ;P do wpisu 24 luty 2012
Powoli zaczynało naprawdę mi zależeć  aż w końcu w połowie listopada okazało się  że koleżanka z klasy zaczęła się nim interesować i mimo własnej woli zaczęłam być zazdrosna. Zauważyłam też  że na jego widok od razu się uśmiecham i zaczynam wyczekiwać niedzielnych mszy. Już wiedziałam  że coś jest nie tak. Potrafiłam z niego żartować  jednak sumienie przestało mi na to pozwalać. Udawałam  że wciąż jest mi obojętny. Później zaczęły się dziwne wymiany spojrzeń  nawet nie wiem czy skierowane pod mój adres  aż w końcu przyznałam fakt  że zakochałam się w nim. A teraz boję się  że po bierzmowaniu przestanę go widywać  a uczucia zostaną.   cz.2

yousmile dodano: 23 luty 2012

Powoli zaczynało naprawdę mi zależeć, aż w końcu w połowie listopada okazało się, że koleżanka z klasy zaczęła się nim interesować i mimo własnej woli zaczęłam być zazdrosna. Zauważyłam też, że na jego widok od razu się uśmiecham i zaczynam wyczekiwać niedzielnych mszy. Już wiedziałam, że coś jest nie tak. Potrafiłam z niego żartować, jednak sumienie przestało mi na to pozwalać. Udawałam, że wciąż jest mi obojętny. Później zaczęły się dziwne wymiany spojrzeń, nawet nie wiem czy skierowane pod mój adres, aż w końcu przyznałam fakt, że zakochałam się w nim. A teraz boję się, że po bierzmowaniu przestanę go widywać, a uczucia zostaną./ [cz.2]

Spotkałam  a właściwie wpadłam na niego w połowie lipca  ostatniego dnia oazy nad morzem. Tak naprawdę był mi wtedy obojętny  ale jednak coś ukłuło mnie w sercu  coś czego nie potrafiłam nazwać. Później myślałam o tej całej sytuacji i jedyne  co byłam w stanie robić to śmiać się z niej  bo najlepsze było to  że wpadłam na niego w kuchni. Naprawdę romantycznie. Po powrocie do domu  wspominałam o tym wszystkim z przyjaciółką tylko po to  żeby się pośmiać i dałabym sobie rękę uciąć  że nic do niego nie czułam  bo nadal był mi obojętny. Pod koniec sierpnia zaczęłam widywać go w kościele i wszystkie wspomnienia wróciły  mimo że nie było ich wiele. Cały mój świat powoli zaczął się sypać  ale byłam pewna  że to minie. Jednak nie mijało. Nadszedł październik. Zaczęły się przygotowania do bierzmowania i okazało się  że będzie przygotowywał się w tej samej parafii  co ja.   cz.1

yousmile dodano: 23 luty 2012

Spotkałam, a właściwie wpadłam na niego w połowie lipca, ostatniego dnia oazy nad morzem. Tak naprawdę był mi wtedy obojętny, ale jednak coś ukłuło mnie w sercu, coś czego nie potrafiłam nazwać. Później myślałam o tej całej sytuacji i jedyne, co byłam w stanie robić to śmiać się z niej, bo najlepsze było to, że wpadłam na niego w kuchni. Naprawdę romantycznie. Po powrocie do domu, wspominałam o tym wszystkim z przyjaciółką tylko po to, żeby się pośmiać i dałabym sobie rękę uciąć, że nic do niego nie czułam, bo nadal był mi obojętny. Pod koniec sierpnia zaczęłam widywać go w kościele i wszystkie wspomnienia wróciły, mimo że nie było ich wiele. Cały mój świat powoli zaczął się sypać, ale byłam pewna, że to minie. Jednak nie mijało. Nadszedł październik. Zaczęły się przygotowania do bierzmowania i okazało się, że będzie przygotowywał się w tej samej parafii, co ja./ [cz.1]

Muminki się cieszą  że Marysię powieszą  Mumiiinki. Muminki się cieszą  że Kaśkę powieszą  Mumiiinki. Za nogi  za szyję i...  p teksty yousmile dodał komentarz: Muminki się cieszą, że Marysię powieszą, Mumiiinki. Muminki się cieszą, że Kaśkę powieszą, Mumiiinki. Za nogi, za szyję i... ;p do wpisu 23 luty 2012
Normalny uśmiech  banalne spojrzenie   a jednak coś wyjątkowego..

yousmile dodano: 22 luty 2012

Normalny uśmiech, banalne spojrzenie - a jednak coś wyjątkowego..
Autor cytatu: paradiise

Hah  dziękuję :  teksty yousmile dodał komentarz: Hah, dziękuję :* do wpisu 22 luty 2012
♥ teksty yousmile dodał komentarz: do wpisu 22 luty 2012
♥ teksty yousmile dodał komentarz: do wpisu 22 luty 2012
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć