 |
|
Żur, kiełbasa, jajec górka - mamy święta kurka rurka.
|
|
 |
|
Okres żałoby po mężczyźnie nie powinien być dłuższy niż jeden dzień i pół litra wódki.
|
|
 |
|
wszystko zajebiście. chociaż generalnie jest do dupy.
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać. Uzależniam Cię na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
I dzień za dniem tutaj mija się z sensem, zabierz mnie stąd: dokąd ? - obojętnie.
|
|
 |
|
kocham Cię, bo jesteś, szanujesz, rozmawiasz, piszesz, martwisz się, pamiętasz, pomagasz, kochasz mnie, a przede wszystkim masz tak wielką magię w sobie ♥
|
|
 |
|
piękna kobieto nie ufaj mężczyźnie bo to cukierek maczany w truciźnie
|
|
 |
|
Jak diler mogę sprzedać Ci najlepsze sny
|
|
 |
|
Znowu czuję się nieprzychylnie, jakby ktoś rzucił mną o ścianę, skopał na leżąco, lub wyrzucił z domu w samym środku zimy. Siedzę późnym wieczorem przy oknie z łokciami wspartymi na parapecie, z bosymi stopami na zimnej podłodze. Mgła sunie subtelnie tuż nad ziemią, niemalże głaszcze jej powierzchnię. Nocą wszystko pływa, wszystko rozmywa się, blednie, a meble w ciemności tracą swoje kształty. Powstrzymuję łzy całą siłą woli, ale długo mi się to nie uda, nie potrafię dalej wmawiać sobie, że nie jesteś warta moich łez, to cieleśnie boli, ale muszę żyć dalej, przecież Ty nie wrócisz popatrzeć ze mną w niebo. Tytoń zaczyna szczypać mnie w serce i źrenice mi się rozszerzają w najwyższym stopniu, a ręce krwawią tak jak krwawi całe wnętrze. Skąd ta krew na dłoniach? Popatrz, świat ma mnie już dosyć. Wolałbym dzisiaj nie zasypiać. Czuję chłód gdzieś w okolicach serca. Ciągle mam Cię pod powiekami i już wiem, że to będzie męcząca noc.
|
|
 |
|
Niewyobrażalnie mocno pragnę Twojej bliskości .
|
|
 |
|
aj przy tobie mam raj
prosze ciebie zawsze ze mną współgraj
przy tobie cały rok wygląda jak maj
nie zatrzymuj się tylko dalej gnaj .
|
|
 |
|
jesteś moją energią, mówie ci
moją prywatną baterią, dodajesz sił
prosze cie bądź, by mi dawać moc .
|
|
|
|