 |
|
Wszystko tam było tanie oraz podłego gatunku.
|
|
 |
|
nazywa się to ignorancją. Jest to straszliwa broń, właściwa ludziom wyższego stanu - patrzeć na osoby jak na rzeczy.
|
|
 |
|
Kolejny melanż, kolejne picie do nieprzytomności. W tle telefon od mamy jak się bawię i nieszczera obietnica, że nie będę pić. Znowu zaczynam życie, które mnie wykończy. wróciłam do tego, mimo, iż broniłam się przed tym cholernie. Znów jest pięknie, gdy pijesz, a świat wydaje się tak prosty do ogarnięcia i ponownie wrócę rano do domu kłamiąc im prosto w oczy
|
|
 |
|
z takim sercem idzie się na dno
|
|
 |
|
Zrozumiałem, że nie warto uganiac się za tym, co jak dym ulotne jest."
|
|
 |
|
Patrze na świat
z bólem ogromnego ciężaru
co sie porobiło świecie z tobą
z nami ludźmi co sie stało
rzeczywistość przygniata do zimnego betonu
krusząc każdy kawałek ciała
wszystko to przyniosła technologia
zastępując wyobraźnie
zabawy w podchody
i własne układane baśnie
teraz nie ma dzieci
skaczących po kostkach rysowanych kredą
cóż sie stało świecie
w zaułkach miast ciche ściane
świecie... nie umieraj
|
|
 |
|
Dziś wychodzę. Chcę zapomnieć, nie myśleć o Tobie, zobaczyć jak to jest kiedy nie jesteś już na pierwszym miejscu, kiedy nie jesteś w centrum. Chcę kogoś poznać, zobaczyć czy potrafię odsunąć Cię w dal. Chcę się dobrze bawić, śmiać się, prawdziwie się cieszyć. Nie wiem czy Cię dziś spotkam bo jest to bardzo możliwe.. Nie wiem co zrobię jeśli tak ... Mam tylko nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie początkiem czegoś nowego, lepszego..
|
|
 |
|
Obudzę się w kolejny ciężki poranek i zapomnę wszystkie gęby poznane.
|
|
 |
|
im więcej się ma do powiedzenia, tym więcej się chyba milczy.
|
|
 |
|
znowu mam życie, ona mi je robi
|
|
|
|