 |
|
Denerwuje ją na każdym kroku, ale nie wyobraża sobie podążać bez Niego. Cholera, ta złośnica się zakochała.
|
|
 |
|
Dziękuję ustom za to, że wytrwały przeolbrzymie krzyki. Dziękuję oczom, za to, że nigdy się nie poddawały i mimo wszystko wylewały hektolitry łez. Dziękuję dłoniom za to, że nigdy nie lękały się poznać czegoś nowego. Dziękuję nogom za to, że poprowadziły mnie tam, gdzie jestem. Dziękuję uszom, za to, że pozwoliły usłyszeć mi piękne słowa, które zapamiętam na całe życie. Dziękuję nosowi za to, że pozwolił mi poczuć Jego zapach. Dziękuję sercu, że pozwoliło mi Go pokochać. Mogę nawet podziękować Jego Matce, że urodziła kogoś tak wspaniałego jak On.
|
|
 |
|
Marzę o tym, aby znaleźć swojego lwa masochistę.
|
|
 |
|
Jestem dziewczyną żyjącą tylko dzięki słuchawkom, które wyśpiewują mój rytm bicia serca.
|
|
 |
|
Pieprzyć żelki, Twoje usta są najlepsze.
|
|
 |
|
Stałam tak z mokrymi, rozwichrzonymi włosami, w rozsznurowanych trampkach, z drżącymi wargami, z kroplami deszczu na twarzy, w Twojej za dużej bluzie. A Ty patrzyłeś na mnie z taką czułością, wzrokiem zatroskanego rodzica jakbyś chciał powiedzieć, że nie złościsz się na mnie, że teraz pójdziemy do domu i zrobisz mi gorące kakao. Ale Ty tylko przytuliłeś mnie mocno, delikatnie odgarnąłeś z twarzy mokre kosmyki i powiedziałeś, że kochasz te moje wariactwa.
|
|
 |
|
Zamknij oczy. Trzy głębokie wdechy. Teraz powoli otwórz powieki i zadaj sobie pytanie czy naprawdę go kochasz. A teraz zastanów się, czy warto w tym trwać.
|
|
 |
|
Gdybyś mogła zadać Bogu jedno pytanie, o co byś spytała?
|
|
 |
|
Czyż to nie absurdalne, że dobre wspomnienia częściej doprowadzają do łez, niż te złe?
|
|
 |
|
nie krzyczę, po prostu mam taką dykcję.
|
|
 |
|
Chciałabym o Tobie zapomnieć tak szybko jak zapominam wzorów z fizyki.
|
|
 |
|
Jest źle , cholernie źle. Wszystko się sypie, znów czuję to samo , znów nie mogę się podnieść. Dlaczego tak mi zależy , dlaczego akurat przez niego nie mogę zapanować nad emocjami a nocą znów słyszę cichy krzyk wydopywajacy się ze mnie.Znów stwarzam historie z nim w roli głównej, a nie potrafię nawet napisać do niego. Po co? Po to by znów płakać że jest na dzień dzisiejszy najważniejszy. Patrząc na te słowa znów gorzki płyn zbiera się w moich oczach. To wszystko mnie przytłacza i nie radzę sobie, po prostu sobie nie radzę !
|
|
|
|