 |
|
Bo chciałem dawniej tego, co mam teraz,
chociaż nieraz mają za złe mi, że nie chodzi o melanż
i o dziwki, kajdany czy jakiś kurwa proszek
ani o hajs, bo to byłby zbyt prosty wniosek//Małpa
|
|
 |
|
Wciąż to samo sranie w banie, każdy tu walczy o prawdę.
Spytaj mnie, Skarbie, czemu tak dobrze się bawię//Małpa
|
|
 |
|
Nie pytaj co by było, gdyby zabrakło mi siły,
jaki jest limit, chcę wykręcić wynik, by nikt
nie lał śliny, ani chwili dłużej, skurwysyny//Małpa
|
|
 |
|
Od małolata zawsze powtarzał mi tata:
"Pamiętaj, synu, wszystko co oddajesz w końcu wraca"//Małpa
|
|
 |
|
Nie rozszyfrujesz treści moich słów tak długo,
jak nie wyrwiesz się spod presji ludzi i tego co mówią//Małpa
|
|
 |
|
Bo gdy piszę o tym,
to jakbym wypierdalał na ulicę trotyl//Małpa
|
|
 |
|
Widzę jak patrzysz i to sporo dla mnie znaczy,
ale nie jestem z tych graczy, którzy połykają haczyk//Małpa
|
|
 |
|
Stałyśmy wtulone w siebie. Tak blisko.. Czułam Jej ciało tak bardzo. Wpatrzona we mnie nie odrywała wzroku. W mgnieniu oka Jej twarz stała się kamienna. Dotyk jakby niechciany. Wypowiedziała te słowa,które były tak bardzo oczywiste i bolesne. "Przecież pojutrze wyjeżdżam i co dalej?" . Znów widziałam ten chłód w Jej spojrzeniu. Wróciło Jej nowe oblicze. To nieprawdziwe,dla wszystkich. Słowa,które nie opisują prawdy, nieudolnie udawana obojętność.. Czujemy to samo. Nasze serca biją w tym samym rytmie. Nasze oddechy mają jedno tempo. Nasze ciała chcą iść w jednym kierunku, a nasze drogi właśnie się rozeszły.
|
|
 |
|
Tak samo bardzo pragniemy połaczyć się w jedność i tak samo dobrze wiemy,że to nie ma prawa trwać.
|
|
 |
|
Jeśli nie masz co powiedzieć, to nie otwieraj gęby .
Kłapiesz głupim ryjem ,jakbyś sam był kurwa święty//Słoń
|
|
 |
|
Bo żyć godnie ,to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne ,jak będziesz wstawać // Młody M
|
|
 |
|
Nie chcę Cię ranić, zbyt często to robiłem i wiem, że jestem w tym niezawodny, chcę się Tobą opiekować i sprawiać byś była szczęśliwa, byś zauważyła, że przy takim człowieku jakim jestem, również można zaznać odrobiny smaku życia, chcę byś widziała w moich oczach coś więcej niż kochającego do szaleństwa wariata, chcę byś wiedziała, że jestem Twoim przyjacielem, że możesz ze mną rozmawiać, wyjść na piwo, a kiedy jest Ci źle, zjem nawet z Tobą stertę czekolady jeśli będziesz chciała i będę klęczał nad Tobą z paczką chusteczek, jeśli w Twoich pięknych oczach zagnieżdżą się łzy. Chcę pokazać Ci swoje wnętrze, pokazać Ci to, czego nikt wcześniej we mnie nie widział, głównie dlatego, że ukrywałem to pod płaszczem zwykłości i prostoty. Chcę Ci to wszystko pokazać. Chcę po prostu dać Ci siebie, więc proszę nie odpychaj mnie, daj mi szansę spróbować być dla Ciebie kimś więcej, a obiecuję, że zrobię wszystko co w mojej mocy, by Cię nie zawieść nigdy więcej. Pozwól mi Cię po prostu kochać./mr.lon
|
|
|
|