 |
|
życie wypalam, jak papierosy, które jaram
|
|
 |
|
zostań ze mną..Ty to mój świat, co z tego, że się wali w gruzy łatwo jak domek z kart.........
|
|
 |
|
nie zostawiaj mnie, przecież dobrze nam było razem, z kłótniami, bluzgami, cichymi dniami, nawet nawet na osobności.. dwa różne pokoje w dwóch różnych mieszkaniach, dwa różne charaktery szukały wspólnej ścieżki do dogadania
|
|
 |
|
daj mi ze swoich ust chociaż wdech...daj możliwość oddychania tym samym powietrzem...teraz możesz tylko kasłać, toksykologia wykazałaby podniesiony poziom kłamstwa
|
|
 |
|
popatrz, za oknem deszcz, a w sercach płonie ten ogień, który zgaszony butem ostro i tak gwałtownie...chcesz dosłownie? podałbym Ci brzytwę, żebyś sama sobie wycięła serce tak charytatywnie dla kogoś innego teraz
|
|
 |
|
harmonogram dnia zaburzony... przez Ciebie przecież wszyscy pytali, czy nie przeszedłem na dietę,
weź, to nie jest śmieszne już nawet. "nie zostawiaj mnie" krzyczałem w snach, by potem obudzić się, poczuć strach..
|
|
 |
|
gdyby melanż był dyscypliną sportową, mama nie miała by miejsca na moje medale.
|
|
 |
|
Długa przerwa za nami. Za mną. Tymczasem kończymy wakacje i przeglądamy podręcznik od biologii z zakresu rozszerzonego. To jest to ♥
|
|
 |
|
Powiedz mi jeszcze. Co tam, u Ciebie, opowiedz dokładnie, ze szczegółami. Bo tęsknię.
|
|
 |
|
Nie potrzebował pistoletu by mnie zabić, wystarczyło, że odpowiednio dobrał słowa.
|
|
 |
|
"Wiesz, że mam Cię już dość?" - Mówiła patrząc w lustro.
|
|
|
|