 |
|
jedna chwila może dać mi szybko szczęście.
ale może też w sekundę zabrać to, co najcenniejsze.
|
|
 |
|
weż mnie ze sobą na koniec świata, prosze..
|
|
 |
|
nienawidzę naszych sprzeczek. odnoszę, wtedy wrażenie, że z dłoni wypadło mi coś niesamowicie cennego. mam świadomość, że upadające na podmokłą przez tanie wino podłogę uczucie zostanie zrysowane na stałe, bezpowrotnie. zdruzgotana owym zdarzeniem staram się znikomo zebrać je z podłogi, swoimi drżącymi dłońmi. ocieram je o swoją zwiewną sukienkę z nadzieją, że uda mi się zetrzeć ślad, niewypowiedzianych myśli i błędnie wypowiedzianych słów. ale rysa jest nie do pokonania. starasz się zetrzeć wyrzuty sumienia, cofnąć czas odbijając na nim tylko ślady swoich wybrudzonych od roztartej szminki palców, pogarszając sytuację.
|
|
 |
|
mogę zaufać Tobie, jej, tamtemu kolesiowi, sprzedawcy, nawet panu od ksero. mogę zaufać każdemu człowiekowi na ziemi. ale tylko jeden raz. / internet
|
|
 |
|
- Lustereczko, lustereczko powiedz przecie ile jest mrówek na świecie ? - Ja pierdole ale masz pytania ... -.- / ciamciaramciaa
|
|
 |
|
Lubiła wpatrywać się w promyki słońca..Łzy spływały jej po policzku, ale cieszyła się, bo były to łzy przez słońce, a nie przez to co zawsze.
|
|
 |
|
to uczucie, kiedy Barbra Streisand się najebała i nie wie, gdzie jest Zbyszek, który dzwoni do Lady Gagi, a ona nie odbiera swojego telefonu, bo uprawia seks z pandą i małym kotkiem, który podczas szukania horkruksów udaje Maćka z Klanu, wyglądającego jak Justin Bieber w adidasach Twojego murzyna z reklam Knorr, który nie jest emo, ale chce zostać Tap Madl i jest winny sinus do potęgi drugiej kąta ostrego 60 stopni groszy Krzysztofowi Ibiszowi, który nie ma cycków, ale często jest na głównej i pije wódkę z ninją, którym stajesz się podczas zapierdalania do sesji na fejsie z Móżdżkiem i Pinkim czekającym, aż wiosna zacznie napierdalać.
|
|
 |
|
Pewnie, poobrażajcie się wszyscy.
|
|
 |
|
kiedyś będziesz żałował ale to przyjdzie z czasem.
|
|
 |
|
i wiedziała, że tym samym ona jest dla niego.
|
|
 |
|
jesteśmy jak tom i jerry. moglibyśmy się zabijać, ale co jak co, bez siebie byśmy zginęli z nudów.
|
|
 |
|
jeszcze jedno słowo kotku, a zawołam kolegę, żeby zamknął Ci Twoje usteczka. tak jak lubisz najbardziej. tak jak robią Ci to klienci każdej nocy. przecież ubóstwiasz przychodzić nad ranem opalona od blasku latarni, czyż nie?
|
|
|
|