 |
|
Czasami mam już wszystkiego dość. Bezsilność, spowodowana szarą codziennością, budzi ukrytą wewnątrz mojej duszy agresję. Lecz na dźwięk sms'a czas zatrzymuje się. Gdy czytam kilka słów wystukanych w pośpiechu od niego na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Może to i absurd. Szczerzyć zęby do ekraniku komórki. A jednak będę to robić nadal, byleby tylko on zechciał znów do mnie napisać
|
|
 |
|
Ty już nigdy mnie nie skrzywdzisz. Skąd ta pewność? Stąd, że w końcu dotarło do mnie po tych dwóch latach, że nie jesteś człowiekiem niezastąpionym. Nie potrafiłeś docenić tego wszystkiego co Ci dawałam. A dawałam Ci całą siebie. Czy można więcej? ..
|
|
 |
|
Jeżeli nie potrafisz zrozumieć mego milczenia nigdy nie zrozumiesz moich słów
|
|
 |
|
Zrozum, że wcale nie jestem z kamienia, Ja też mam duszę, też mam wspomnienia. Już jest za późno, wrócić
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się , że kiedy coś złego się u mnie dzieję , wszyscy znikają , z głupimi pretekstami , że mają tysiące rzeczy do zrobienia .
|
|
 |
|
i w sumie możesz powiedzieć , że źle robię , ale wolę przejechać się na sobie , niż na tobie .
|
|
 |
|
Kiedy jutro nadejdzie będziemy żałować rzeczy, które powiedzieliśmy dzisiaj.
|
|
 |
|
połączyła nas nienawiść do siebie samych .
|
|
 |
|
chciałabym Ci wierzyć. wierzyć w to Twoje głupie 'będzie dobrze. ułoży się.'. na prawdę chciałabym, żeby to było prawdą. ale wiesz, mam pewną propozycję. zamiast tego bezsensownego pierdolenia, wróć. najzwyczajniej w świecie przyjdź do mnie wieczorem i powiedz, że tęskniłeś. ułoży się. wtedy na bank wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
|
wszyscy się od Ciebie odwracają. każdy ma do Ciebie pretensje o nawet najmniejszy ruch. staczasz się na dno. nikt nie potrafi Cię zrozumieć. jesteś już w tak desperackim stanie, że zaczynasz sobie całą sytuację tłumaczyć tym, że nie odpowiedziałaś na te cholerne łańcuszki na naszej klasie. jest źle, cholernie źle. i nie masz co do tego najmniejszych wątpliwości.
|
|
|
|