 |
|
-ej mała.; )- mała to jest twoja pała, a ja jestem niskaa..frajerze./ nienormalna_wariatkax3
|
|
 |
|
kiedyś było 'siema siostra' i odwaga by zamordować w obornie drugiej. dziś ? jest 'patrz , to ta suka' , i chęć wyjebania sobie nawzajem. / veriolla
|
|
 |
|
kiedyś gdy się pokłóciliśmy , ubrałam na siebie Twoją bluzę i wyszłam obrażona na cały świat. wybiegłeś za mną, odwórciłam się z nadzieją , że będziesz mnie przepraszał. Ty zaś spojrzałeś cynicznie, i wrednie powiedziałeś ' sory, wzięłaś moją ulubioną bluzę', chamsko się uśmiechając. zdjęłam ją z siebie, po czym rzucając w pierwszą lepszą kałużę , powiedziałam ' ojoj, przepraszam. łap swoją bluzę'. wtedy wybuchałeś złością, po czym godziliśmy się. uwielbiałam Nasze kłótnie - chyba nikt nie potrafił być dla siebie bardziej wredny niż my nawzajem. / veriolla :**
|
|
 |
|
jest godzina 19:53, byłoby wszystko w porządku gdyby nie fakt, że minutę temu wyskoczyło okienko ' frajer przysyła wiadomość' no i na chuj, pytam sie? jak tak, to przez całe dwa miesiące o mnie nie pamiętałeś, nie oszukujmy sie miałeś mnie głęboko w dupie, a dzisiaj kurwa co, dzień dobroci dla byłych dziewczyn? pierdol się./ moblo_ej :*
|
|
 |
|
bezwładnie usiadła na zdartym parapecie, starej kamienicy. rozkoszując się dymem swojego papierosa, zaciskała zęby jak kilkuletnie dziecko, nieznoszące sprzeciwu. biła się z myślami, wyklinając boga. kosmyki jej blond włosów, bezwiednie opadały na jej czoło. uchyliła delikatnie okno, by poczuć na dłoniach, mżący deszcz, za którym tak przepadała. 'przepraszam'. usłyszała, ciche skomlanie za plecami. 'przebacz mi'. - wypowiedziane, półgłosem. nie odwróciła się. nie mogła znieść jego widoku. nie po raz kolejny. bijąc się z własną podświadomością, wychyliła się za okno, przekonana o słuszności własnej śmierci. złapał ją za ramiona, w ostatnim momencie. spojrzała na niego swoimi przeszklonymi do granic możliwości źrenicami i dała mu w twarz. 'nie będziesz decydował o moim życiu. ani o życiu ani o śmierci.' - wyszeptała, po czym gwałtownie skoczyła z okna. tak, aby nie zdążył jej po raz kolejny powstrzymać./abstracion
|
|
 |
|
to irracjonalne, spoglądać codziennie w to samo lustro, każdego dnia widząc kogoś innego. budzić się z nadzieją, że dzisiaj mimowolny uśmiech będzie nam towarzyszył jak cień, a my nie zdołamy się poparzyć nawet najgorętszą zieloną herbatą, podglądając niewinnie, wschodzące słońce./abstracion
|
|
 |
|
Jeżeli w ciągu 20 sekund, z których zostało Ci już 15, a teraz już tylko 10, nie napiszesz mi czegoś słodkiego - wisisz mi 1000 całusów... /iza1550
|
|
 |
|
to właśnie on, skradł jej cały świat, życia sens, oddech, oczu blask. / Kasia Cerekwicka - ksiąze .
|
|
 |
|
Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham .
|
|
|
|