 |
|
muszę przejść z Tobą najgorsze burze żeby dowiedzieć się jak wiele jesteśmy w stanie razem przetrwać. Muszę od Ciebie odetchnąć czasem choćby na jeden dzień żeby wiedzieć jak bardzo mogę za Tobą tęsknić.. muszę z Tobą rozmawiać o swoich najbardziej skrytych, a zarazem obciachowych rzeczach żeby wiedzieć jak fajnie jest się śmiać z samych siebie. Muszę zachowywać się jak nienormalna w publicznym miejscy by wiedzieć ile wad jesteś w stanie we mnie zaakceptować.
|
|
 |
|
patrząc przez swoje okno w pokoju szukała szczęścia ,
które ją opuściło i nadal wierzy , że wróci.
|
|
 |
|
Czasem, kiedy mówię, że wszystko u mnie w porządku, chciałabym, żeby ktoś spojrzał mi w oczy, uściskał mocno i powiedział: wiem, że wcale tak nie jest.
|
|
 |
|
od jakiegoś czasu patrząc na telefon zapominam sprawdzić która godzina, ważniejsze jest to czy napisał. może mnie potrzebować. w porównaniu z tym godzina jest tylko nieważnym zjawiskiem.
|
|
 |
|
życie jest jak kurwa, ciągle się pierdoli ./ gazeuls
|
|
 |
|
Nigdy nie starałam się o Jego względy, chociaż tak bardzo mi się podobał. Wiedziałam, że nie warto ryzykować przyjaźni dla miłości, z której nic może nie wyjść. Zastanawiałam się nad tym dziennie, siedząc w domu, w dresach z kubkiem herbaty, rozczochraną głową. Mogłam tak godzinami spoglądać w sufit lub w okno, a i tak nie znajdywałam odpowiedzi. Pewnego razu, kiedy właśnie taka nieogarnięta siedziałam sama w domu, zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie poprawiąc swojego stanu otworzyłam drzwi. A w nich stał on, ten sam co spędzał mi sen z powiek i zakłucał moje myśli. Stanęłam w drzwiach jakby na komędę baczność. Zrobiłam się nerwowa, bo przecież widzi mnie w stanie okropnym. Wtedy popatrzył na mnie, uśmiechnął się do mnie, pogłaskał po głowie " oj dziecinko, może jednak wejdę do środka". Jak powiedział tak zrobił. Wszedł do środka i usiadł na moje miejsce, normalnie bym się wściekła, ale to w końcu on. Mówił mi coś, ale nie pamiętam co, bo patrzyłam gdzieś daleko przed siebie. Potem wstał,
|
|
 |
|
Codziennie robię makijaż, układam włosy, przybieram swój najpiękniejszy uśmiech, staram się wyglądać idealnie. Czemu ? Ponieważ próbuję przekonać świat i samą siebie, że bez Ciebie też jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
Pomieszanie bulwersu, pogardy, zniesmaczenia i mdłości.
|
|
 |
|
I znowu. A obiecałam sobie, ze nie zakocham się po raz kolejny w egoistycznym dupku.
|
|
 |
|
ej, szczęścia nie mierzy się w cm w cyckach.
|
|
 |
|
I nigdy nie mów mi,że nie dam rady..
|
|
|
|