 |
|
Przetrwasz, i ani mi nie mów, że nie mam takich problemów, bo to bajeczka dla dziecka.
|
|
 |
|
Umiera sama, ale tego nie da sie naprawić.
|
|
 |
|
Jak niedopałek pod butem ginie każda chwila.
|
|
 |
|
Nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami.
|
|
 |
|
On już od małolata wychowany przez ulice. Czuł na własnej skórze brutalnie co znaczy życie.
|
|
 |
|
Tatusiu Drogi! Jak najgorzej Ci życzę. Już budują szubienicę, więc się szykuj na stryczek. Ja na krucjatę się piszę, pełne poparcie na ten plan.
|
|
 |
|
Rodzina jego światem, lecz tego świata nienawidzi.
|
|
 |
|
Psycha zniszczona przez własnych starych.
|
|
 |
|
Ciebie mógłbym wypatroszyć, dziecku mogę tylko współczuć takiego ojca i matki.
|
|
 |
|
Złość i gniew w tym wyrasta, za to mógłbym Cię pochlastać i nie mrugnąć przy tym wcale.
|
|
 |
|
Nie nosiłeś moich butów, nie czujesz tej złości. Obydwiema nogami w błocie rzeczywistości.
|
|
 |
|
Zadzwoń do mnie rano, ale prosze zrozum najpierw, że moje życie to chaos i pasmo zmartwień.
|
|
|
|