 |
|
są dni kiedy wkurwia mnie wszystko wokół, to i tak idę do przodu wciąż nie zwalniając kroku
|
|
 |
|
prawdziwa miłość przetrwa wszystko, jeśli grasz w te grę to musisz grac czysto
|
|
 |
|
kolejny raz uciekam. biegnę najszybciej jak mogę. nie oglądam się. łzy spływają po policzku. nie przestaję biec. czuję jak narasta ból w kolanie. nie mogę się zatrzymać. uciekam przed samą sobą. uciekam przed emocjami. głupim, naiwnym sercem. uciekam, bez strachu przed śmiercią. śmiercią, która jako jedyna jest w stanie dać ukojenie.
|
|
 |
|
wiem co mnie czeka. boję się. ale wybierając między chwilowym bólem, a obecnym stanem, nie mam wątpliwości.
|
|
 |
|
zabierz mnie stąd. błagam. każdy dzień zaczyna i kończy się tak samo. kolejne nieprzespane noce. wszystkie przepłakane godziny. ból przeszywający od środka. narastająca nienawiść, strach, samotność. najgorsze, że to dopiero początek, a mi już brakuje sił by żyć.
|
|
 |
|
kiedy patrzę na to jak jest, już nie przechodzą mnie dreszcze
|
|
 |
|
już nie brakuje mi powietrza
|
|
 |
|
już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze
|
|
 |
|
tych parę chwil, z których niby nie wynika nic
|
|
 |
|
nie to miejsce, nie ten czas
|
|
 |
|
wiem, że Ty i ja, dalibyśmy się wychłostać, aby mogło tak pozostać
|
|
 |
|
cześć. nie chcę szczeniackich wyznań, chcę być bliżej Ciebie niż syjamski bliźniak
|
|
|
|