 |
Przeszłość skasowałem pewnej nocy - tak po prostu.
|
|
 |
niebo znów krzyczy, bo gdzie tu sprawiedliwość, ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość
|
|
 |
wiem, że to jest ten uśmiech, który sprawia, że mówię "nie odpuszczę"
|
|
 |
nie wiem czy jeszcze potrafię kochać i może dlatego właśnie zostałem sam
|
|
 |
jestem odbiciem Twojego serca mamo, chcę zabrać Cię na wyspę tak odległą, że dotąd nieznaną..
|
|
 |
kochając i się złoszcząc znosisz to cierpliwie, ja też cie bardzo kocham, tylko trochę autystycznie, uśmiecham się do siebie trochę tajemniczy, znów pytasz o czym myślę - odpowiadam że o niczym
|
|
 |
chcę być sam i opróżniać butelkę do lustra, siedzę do późna i w sens życia wątpię, dobrze wiem, że to przejdzie w końcu i osiedlem przejdę się w słońcu, ale gdzieś w środku mam smutek głębszy niż kałuże za oknem
|
|
 |
i że Cie nie opuszczę aż do śmierci
|
|
 |
wiesz, rok mija i mi chyba trochę przykro,miałeś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd.
|
|
 |
Może jutro będę silna tak inna niż zawsze, inna od tej reszty, na którą nie chcesz patrzeć,mogę patrzeć w Twoje oczy i możemy się zestarzeć,może rano się ułoży i zostanie już tak zawsze, gorzej raczej być nie może, chociaż chuj wie co się stanie.
|
|
 |
pamietales o mnie.. nie zapomne o tobie, Trzeba Pomagac Swoim, za tych co nie moga ZDRowie
|
|
 |
posłuchaj straciłeś większość dzisiaj, bo zamiast ją zatrzymać przywiesiłeś ją do krzyża, co zrobisz jeśli jutro ona na tym krzyżu zginie?
|
|
|
|