głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika extravagaance

   teksty sluchajkotq dodał komentarz: ^^ do wpisu 27 luty 2013
Jest jeszcze ktooś na moblo  kto pisze o szczęśliweej miłośći ??

sluchajkotq dodano: 27 luty 2013

Jest jeszcze ktooś na moblo, kto pisze o szczęśliweej miłośći ??

Szkoda  że zaczynasz mnie doceniać  w momencie  w którym mnie tracisz..

lexi89 dodano: 27 luty 2013

Szkoda, że zaczynasz mnie doceniać w momencie, w którym mnie tracisz..

Strata na zawsze pozostaje w człowieku. Ból jedynie się zaciera..

lexi89 dodano: 27 luty 2013

Strata na zawsze pozostaje w człowieku. Ból jedynie się zaciera..

Sprawiasz  że się śmieję  kiedy wcale nie mam na to ochoty.   patteek

free_bitch dodano: 26 luty 2013

Sprawiasz, że się śmieję, kiedy wcale nie mam na to ochoty. / patteek

dokładnie . teksty free_bitch dodał komentarz: dokładnie . do wpisu 25 luty 2013
ooo taaaakk! podpisuję się obiema rękami  .  teksty free_bitch dodał komentarz: ooo taaaakk! podpisuję się obiema rękami -.- do wpisu 25 luty 2013
Wielkie ryzyko do którego dążę  to nie są przyjemności  sława  lans ani pieniądze. Żadne żądze nie pomogą mi w milczeniu  nie pytaj czemu  ja się zmieniam w oka mgnieniu. Mam plan  realizacja jego kwestią  mam wieczność  dzisiaj stawiam na skuteczność. Mowa życia jest moja inspiracją  pisze co myślę  nie ulegam innym racjom. Od dzisiaj nie tracę czasu na przeszłość  żyję tym co będzie  a nie tym co odeszło. Bezsenność  to już nie jest moje piekło. Bazuję na chwilach  odliczam nimi wieczność. Monotoniczność życia to nasza naiwność  gonimy za czymś  sami nie wiedząc skąd to przyszło. Słowa: miłość i przyjaźń? Wole ich nie używać  najpierw trzeba coś poznać  żeby później to nazywać. Bo jak na razie jestem w innym wymiarze  gdzie nie istnieje czas ani żadne kalendarze. I może nic fajnego już mi się nie zdarzy  to i tak nie mam zamiaru rezygnować z marzeń.   f b

free_bitch dodano: 25 luty 2013

Wielkie ryzyko do którego dążę, to nie są przyjemności, sława, lans ani pieniądze. Żadne żądze nie pomogą mi w milczeniu, nie pytaj czemu, ja się zmieniam w oka mgnieniu. Mam plan, realizacja jego kwestią, mam wieczność, dzisiaj stawiam na skuteczność. Mowa życia jest moja inspiracją, pisze co myślę, nie ulegam innym racjom. Od dzisiaj nie tracę czasu na przeszłość, żyję tym co będzie, a nie tym co odeszło. Bezsenność, to już nie jest moje piekło. Bazuję na chwilach, odliczam nimi wieczność. Monotoniczność życia to nasza naiwność, gonimy za czymś, sami nie wiedząc skąd to przyszło. Słowa: miłość i przyjaźń? Wole ich nie używać, najpierw trzeba coś poznać, żeby później to nazywać. Bo jak na razie jestem w innym wymiarze, gdzie nie istnieje czas ani żadne kalendarze. I może nic fajnego już mi się nie zdarzy, to i tak nie mam zamiaru rezygnować z marzeń. / f_b

Linie papilarne na dłoniach nie układają się już w tak idealną całość jak kiedyś. Usta zamknięte w pocałunku nie współgrają razem ze sobą. Jedno serce odpycha drugie  a ich uderzenia nie synchronizują się wzajemnie. Coś pęka. Za sobą słyszysz czyjeś kroki  odwracasz na chwilę głowę  a za Twoimi plecami nie ma nikogo. Głuchą ciszę zastępuje dobiegający zewsząd cichy śmiech. Ciało otula zimne powietrze. Drżenie warg i nieco krótszy oddech. Odczuwasz ból w klatce piersiowej i wiesz  że to dopiero początek. Przeszklone oczy  brzegiem dłoni przecierasz mokre od łez policzki. Pustka. Z minuty na minutę doznajesz jej coraz mocniej. Wiesz  że czegoś Ci brakuje. Wiesz  jak bardzo.. I wiesz  że tym czymś jest Ona  że dopóki Ona nie wróci  tak będzie codziennie  że będzie coraz gorzej.   Endoftime.

endoftime dodano: 25 luty 2013

Linie papilarne na dłoniach nie układają się już w tak idealną całość jak kiedyś. Usta zamknięte w pocałunku nie współgrają razem ze sobą. Jedno serce odpycha drugie, a ich uderzenia nie synchronizują się wzajemnie. Coś pęka. Za sobą słyszysz czyjeś kroki, odwracasz na chwilę głowę, a za Twoimi plecami nie ma nikogo. Głuchą ciszę zastępuje dobiegający zewsząd cichy śmiech. Ciało otula zimne powietrze. Drżenie warg i nieco krótszy oddech. Odczuwasz ból w klatce piersiowej i wiesz, że to dopiero początek. Przeszklone oczy, brzegiem dłoni przecierasz mokre od łez policzki. Pustka. Z minuty na minutę doznajesz jej coraz mocniej. Wiesz, że czegoś Ci brakuje. Wiesz, jak bardzo.. I wiesz, że tym czymś jest Ona, że dopóki Ona nie wróci, tak będzie codziennie, że będzie coraz gorzej. / Endoftime.

Wolę obce łóżko z Nim  niż własne w swoim pokoju bez Niego...    pozorna

pozorna dodano: 25 luty 2013

Wolę obce łóżko z Nim, niż własne w swoim pokoju bez Niego... || pozorna

 Nie mieliśmy kiedyś nic  prócz siebie  Dotyków dłoni  krzyków w gniewie i morza łez  Zrobiliśmy razem setki kilometrów po niebie  Ale na którymś z postojów zostawiliśmy sens   Zeus

lexi89 dodano: 24 luty 2013

"Nie mieliśmy kiedyś nic, prócz siebie Dotyków dłoni, krzyków w gniewie i morza łez Zrobiliśmy razem setki kilometrów po niebie Ale na którymś z postojów zostawiliśmy sens"/ Zeus

Zamykam się w swoich czterech ścianach  ja i muzyka. Chwilę później do moich oczu napływają łzy  delikatnie spływając po policzkach są dowodem mojej bezradności. Płaczę  kiedy tego potrzebuję. Płaczę  kiedy słowa stają się zbyt ciężkie by je udźwignąć. Kiedyś twarda psychika  nie do zdarcia  a dziś? Czymkolwiek jest  jest za słaba. Upada tuż przy powstaniu i leży w bezruchu  a ja razem z nią. W tle kolejny bit uderza w głośniki  słowa i oddawane emocje stają się tak idealnie znane. Mam wrażenie  że ktoś czyta w moich myślach i przelewa je  jedną po drugiej na puste kartki. Nagle przerywa  odkłada na bok długopis i spogląda na mnie  nie uśmiecha się  a jego źrenice przepełnia pustka. Coś co może nigdy nie powinno się wydarzyć kończy się w połowie zdania. Bez zakończenia  urywa się jak gdyby nigdy nic. Stoję w miejscu i naprawdę nie mam pojęcia co dalej  a on patrzy na mnie i czeka. Dłoń nie odrywa się od blatu  wciąż nic nie pisze  a może po prostu nie chce już dalej pisać.   Endoftime.

endoftime dodano: 24 luty 2013

Zamykam się w swoich czterech ścianach, ja i muzyka. Chwilę później do moich oczu napływają łzy, delikatnie spływając po policzkach są dowodem mojej bezradności. Płaczę, kiedy tego potrzebuję. Płaczę, kiedy słowa stają się zbyt ciężkie by je udźwignąć. Kiedyś twarda psychika, nie do zdarcia, a dziś? Czymkolwiek jest, jest za słaba. Upada tuż przy powstaniu i leży w bezruchu, a ja razem z nią. W tle kolejny bit uderza w głośniki, słowa i oddawane emocje stają się tak idealnie znane. Mam wrażenie, że ktoś czyta w moich myślach i przelewa je, jedną po drugiej na puste kartki. Nagle przerywa, odkłada na bok długopis i spogląda na mnie, nie uśmiecha się, a jego źrenice przepełnia pustka. Coś co może nigdy nie powinno się wydarzyć kończy się w połowie zdania. Bez zakończenia, urywa się jak gdyby nigdy nic. Stoję w miejscu i naprawdę nie mam pojęcia co dalej, a on patrzy na mnie i czeka. Dłoń nie odrywa się od blatu, wciąż nic nie pisze, a może po prostu nie chce już dalej pisać. / Endoftime.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć