 |
|
głowa pęka od nadmiaru alkoholu, do oczu cisną się łzy.. nie możesz płakać, nie będziesz. powtarzasz sobie w głowie, że musisz być silna. nie dajesz rady, poddajesz się. zamykasz oczy i widzisz twarz człowieka, którego kochasz ponad życie, kogoś kto nadał sens twojemu życiu, kogo po prostu już nie ma. łzy ciekną po policzkach, kapią na poduszkę.. dławiąc się dymem papierosowym, marzysz tylko o śmierci.
|
|
 |
|
może to już czas? może trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy, dobre i złe. wytłumaczyć, że nie chciałaś, że po prostu nie dawałaś rady, bo twoje serce przestało bić, po tym jak odszedł. może zrozumieją, że nie potrafiłaś żyć bez powietrza, bez jego zielono niebieskich oczu i uśmiechu, którym obdarzał cię każdego dnia mówiąc jaka jesteś dla niego ważna. może się domyślą jak było ci ciężko. nigdy nie byłaś egoistką, wiesz że im też będzie bardzo ciężko ale teraz musisz myśleć o swoim szczęściu.. a wiesz, że ukojenie może dać ci tylko śmierć.
|
|
 |
|
Miło mi, że uważasz, że jestem świetna w łóżku. Każdego dnia dowiaduję się czegoś nowego. Na przykład tego, że z tobą spałam.
|
|
 |
|
Jeden gest, niepotrzebny nie zaprzeczysz.
|
|
 |
|
-kiedy zobaczę spadające gwiazdy za każdym razem pomyślę o jednym.
-o czym?
-żebym w końcu o nim zapomniała, raz na zawsze.
-nie masz innych marzeń?
-w tej chwili to moje największe.
|
|
 |
|
Zdałam sobie sprawę, że prawdziwą wartość drugiego człowieka odkrywamy dopiero wtedy, kiedy już go nie ma. Jak skarb, który trzymało się w dłoni, ale bezwiednie pozwoliło mu się wyślizgnąć przez palce.
|
|
 |
|
Człowiek zawsze chce to czego mieć nie może...
|
|
 |
|
To była miłość jeśli można tak to nazwać w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie.
|
|
 |
|
dzwoniłam do niego w środku nocy, nasłuchując cichego oddechu. prosiłam, żeby przyjechał, tłumacząc, że wysiadło mi ogrzewanie, a owa noc wydaje się niezwykle zimna. zjawiał się, zanim zdążyłam odłożyć telefon. 'Twój osobisty grzejnik, jest gotowy do działa' - szeptał, czule. stojąc w drzwiach mojego pokoju. właśnie za to kochałam Go najbardziej. wiedział, czego mi potrzeba. nawet wtedy gdy nie miałam odwagi o to prosić. z obawy, że proszę o zbyt wiele
|
|
 |
|
Jeśli sądzisz, że ktoś stał ci się obojętny to po chwili znajdzie się moment, gdy zabraknie jego obecności bardziej niż kiedykolwiek.
|
|
|
|