 |
|
Obyś tylko nigdy nie wykorzystał tego, jak bardzo ślepo za Tobą idę.
|
|
  |
|
wirował świat . ty , parkiet i ja . - piosenka .
|
|
 |
|
na wszystkie cztery strony ten świat popierdolony.
|
|
 |
|
siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna
|
|
 |
|
- Zamknij się.Noszę obcasy, dłuższe od twojego penisa.
- Przecież Ty nie masz obcasów.
- No właśnie.
|
|
 |
|
i skończyło się. tak z dnia na dzień. miło było.
|
|
 |
|
- eej , Julka. gdzie masz swojego Romea ?
- w dupie kurwa !
|
|
 |
|
nogi mi zmiękły, gdy z twoich ust wydobyły się słowa 'zacznijmy wszystko od początku'.
|
|
 |
|
nie wiem co się ze mną dzieje. najchętniej uciekłabym od tego całego zgiełku, fałszu, rozczarowań i schowała się gdzieś. gdziekolwiek. Ciebie też mam dość...
|
|
 |
|
ciągle mówicie o tej miłości XXI wieku, że niby taka sztuczna, że ogranicza się do dwukropka i gwiazdki, sms'a od czasu do czasu. Gówno prawda. Te emoty są tylko przerywnikami , są takim przedsmakiem spotkania w parku, dotyku prawdziwej dłoni, oddechu na karku, czułych pocałunków. Są grą wstępną Waszej miłości.
|
|
 |
|
Jedynym sukcesem jest fakt, że zdaje sobie z tego sprawę.
|
|
|
|