 |
|
Nie jestem bezbronną dziewczynką w blond lokach na głowie, która nakrywa się kołdrą, a w dłoni trzyma szmacianą laleczkę, lub misia. Nie będę łykała łzy za łzą, zanosić się też nie zamierzam. Po prostu wrócę lekko się trzęsąc, że okazałam się jak reszta kobiet, że pozwoliłam sobie na chwilę naiwności i zaufałam tak prostemu samcowi, pójdę do pokoju, wyjmę z pod łóżka fajkę i będę ją paliła. Do czasu, aż moje ciało nie zatrzyma się i nie zacznę myśleć racjonalnie. Bo przecież to tylko idiotyczna miłość, a mężczyzn jest wielu, czyż nie?
|
|
 |
|
cholernie mi zależy na tym
czego już dawno nie ma.
|
|
 |
|
Moje szczęście chodzi, uśmiecha się, rozmawia i czasami pisze do mnie...
|
|
 |
|
to nieprawda, że doceniamy coś dopiero, kiedy to stracimy.
dobrze wiedziałam, że On jest bezcenny. każdego dnia dziękowałam Bogu za to,
że nadal jest obok mnie. dlatego tym bardziej nie mogłam darować sobie,
że pozwoliłam mu odejść. odejść - na moje własne życzenie.
|
|
 |
|
Powieki są po to, aby nie patrzeć jak odchodzisz na zawsze.
|
|
 |
|
Mam wrażenie, że za każdym razem kiedy otwierasz usta twój mózg przestaje działać.
|
|
 |
|
i czasem brakuje mi ramion faceta, w których mogłabym poczuć się bezpieczna.
|
|
 |
|
I tak naprawdę nie wiem, czy chciałam żebyś wrócił, nasycił mnie tym co najlepsze, a potem znów odszedł i zabrał całego siebie, zostawiając mi tylko wspomnienia./ opowiedzmijakterazpachniesz
|
|
 |
|
Did you say it? 'I love you. I don't ever want to live without you. You changed my life.' Did you say it? Make a plan. Set a goal. Work toward it, but every now and then, look around; Drink it in 'cause this is it. It might all be gone tomorrow.
|
|
 |
|
wypaliłam się wraz z naszą miłością.
|
|
|
|