 |
|
Podnieśmy szklanki w górę, wypijmy za nieodwzajemnioną miłość, za zranione uczucia, za te puste panny, które odbierały nam facetów, za niespełnione marzenia, za chore ambicje, za wylane łzy, za nieprzespane noce, za każdy rozmazany tusz.
|
|
 |
|
jak widzicie nie zostało po mnie nic, może to i lepiej. gdbyscie chcieli link do nowego konta to piszcie, chętnie podam. :* baaaj
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest patrzeć na własne szczęście, wymykające się gdzieś między chwilami zastanowienia, kiedy nocami świadomość rozdziera duszę na miliony kawałków, zadając Ci ciosy prosto w serce powoduje, że wyjesz z bólu. kiedy widzisz własne marzenia będące tuż obok, gdy są jakby na wyciągnięcie ręki, a jednak doskonale wiesz, że nie możesz ich dotknąć. każdego dnia odczuwając powietrze, masz pewność, że to właśnie ono stopniowo zgniata Ci klatkę piersiową, skoro nie wiesz jakie to uczucie, na co dzień targować się z życiem o kolejny oddech, to proszę Cię, nigdy nie wmawiaj mi, że będzie dobrze. / endoftime.
|
|
 |
|
moje małe paranoje. dzisiaj w nocy podzielimy je na dwoje.
|
|
 |
|
Tak udawać,
żeby oszukać nawet swój pieprzony rozum. Umiesz?
No popatrz, ja owszem.
|
|
 |
|
tęsknić za kimś,
kto ledwo kojarzy kim jesteś. świetnie.
|
|
 |
|
za dużo wspomnień,
by to wszystko jakoś udźwignąć.
|
|
 |
|
to tak samo bez sensu jak mówienie,
że się idzie gdy się siedzi,
to jak wypowiadanie się na temat,
którego się nie zna.
|
|
 |
|
nie umiem, albo nie chcę.
jedno z dwóch.
|
|
|
|