 |
nikt nigdy nie zrozumie jak bardzo brzydka się czuję.
|
|
 |
Zmień myśli,
a zmienisz życie. Nie wierze ze sie polepsza lecz jednak to sie dzieje.. niewiem czy sie cieszyc, bo zaraz moze sie cos zjebac.. oby nie.. / methampetamine
|
|
 |
A Ty? Ile razy umarłeś podczas swojego życia? / methamphetamine
|
|
 |
znowu stoję sam, pośród 4 ścian jak palec i patrzę się w siną dal tak jakbym chciał tam coś znaleźć.
|
|
 |
Ludzie nas nie rozumieją, ludzie nam zazdroszczą, ludzi dziwi to, że zachowujemy się jak małżeństwo, mówią, że jesteśmy jeszcze gówniarzami. Zazdrość zżera ich od środka, kiedy mają świadomość, że sypiasz u mnie, że budzimy się obok siebie, a Ty ubrana w moją koszulkę paradujesz po mieszkaniu i mówisz do mojej mamy 'Dzień dobry mamo'. Wstajesz zawsze dziesięć minut przede mną mimo, że nie raz chciałem obudzić się wcześniej. Witasz mnie porannym uśmiechem i kubkiem gorącej kawy w dłoniach. Twój czuły pocałunek w czoło daje motywację do przeżycia kolejnego dnia. Zazdroszczą mi, że mam Cię obok na co dzień, że potrafimy przesiedzieć całą noc na balkonie tylko po to, by obserwować gwiazdy wtuleni w siebie. Nie rozumieją czym jest miłość dlatego nie potrafią zrozumieć nas. Widzą w nas tylko dwoje smarkaczy, którzy bawią się w rodzinę, nie mając pojęcia o tym, że niedługo ją stworzymy, i nawet jeśli nasze sprzeczki staną się ruryną, to o tę rutynę będę modlił się każdego dnia./mr.lonely
|
|
 |
. Moje życie jest zniszczone. Prawie każde przyzwyczajenie, związanie się z czymś/kimś zatruwa życie. Oczywiście, jest przyjemne ale wyniszcza od środka. A życie jest takie krótkie i kruche. Sami je sobie marnujemy. Nie wiem, co się ostatnio ze mną dzieje, nie potrafie przebrnąć przez najmniejsze dylematy, problemy lub wybory.. a juz napewno niepotrafie pogodzic sie z odejsciem osoby, która wypełniała moje zycie przez osiem miesiecy, osiem cudownych miesiecy ktore sa teraz totalna przeszłościa raczej bez przyszłości.. tak bardzo bym chciala cofnąć sie w czasie , rozegrac to inaczej, zrobić cos innego by to sie nie wydarzyło.. Boże daj mi siłe bym to uniosła, Boże daj mi nadzieję bym dalej walczyła a nie opadła z sil po wylaniu hektolitrów łez za nocy i dnia każdego.. / methamphetamine
|
|
 |
Nie ogarniam powoli. Naszło mnie na głębsze przemyślenia. Czy mam w życiu tyle czasu, aby spełnić wszystkie marzenia i osiągnąć zamierzane cele? Bardzo chciałabym na łożu śmierci móc powiedzieć: "Wygrałam życie". Ale, czy tak będzie? Wiele z moich planów jest wręcz nierealnych. A tak silnie ich pragnę. Muszę dowiedzieć się tylu rzeczy, udowodnić wrogom, że potrafię sobie poradzić ze wszystkim. Póki co zbyt trudno jest mi pokonywać jakiekolwiek bariery. Nie mam siły, czasu, sposobu. Dzisiaj to samo. Niby jest dobrze, ale wcale nie. Zawsze staram się dla każdej znajomości jak najlepiej, niestety w drugą stronę działa to zupełnie inaczej. Chciałabym umieć nie myśleć nad tym wszystkim, nie martwić się. Nie płakać. Wylewam hektolitry łez na myśl o tym, że wszystko wygląda nie tak, jak powinno. Znowu coś nie wyszło, pewnie nigdy nie wyjdzie. Może coś po raz kolejny skończy się szybciej, niż zaczęło? Przyjaźń, miłość, sentymenty. Kto to zrozumie? Nikt. / methamphetamine
|
|
 |
Najbliżsi ludzie są najdalej. Ciężko wszystko ogarnąć. Może piszę trochę niespójnie, ale to po prostu przesyt emocji w dzisiejszym dniu. Gdyby tak kilka razy życie mogło biec torem, który ja wyznaczę. Czy żądam zbyt wielkiego wyczynu? Mam dosyć wykrzywiania ust w fałszywym uśmiechu, udawania, że jest dobrze, a naprawdę w środku krwawię. Mocno. / methamphetamine
|
|
 |
Dlaczego Ciebie tutaj teraz nie ma? Dlaczego pozwalasz by me serce krzyczało w próżnię? Zgadzasz się, by wyrwano mi je z piersi i zdeptano? By krzątało się po kątach nie mogąc znaleźć własnego miejsca i sensu istnienia? Powinnaś tu być rozumiesz? Przecież miałem teraz tulić Cię do snu, muskać delikatnie wargami Twoją szyję i tym samym wywoływać uśmiech na Twojej twarzy. Gdzie jesteś? - głos pustym echem odbija się od ścian. Wyrwałaś mi serce i zamknęłaś drzwi zabierając klucz. Jak mam teraz żyć ze świadomością, że moje niebo pada mi wprost pod stopy utrudniając istnienie, które bez Ciebie i tak jest wystarczająco trudne? Światła gasną, a miasto powoli tuli się do snu. Gdzieś tam jest moje życie ukryte w Twoim ciele, więc musisz wiedzieć skarbie, że póki nie wrócisz, ja nie będę istniał. I właśnie teraz, gasząc papierosa i ksztusząc się dymem, uświadomiłem sobie, że straciłem coś ważnego, straciłem coś, co było nadzieją na lepsze jutro, którego tak się obawiam./mr.lonely
|
|
 |
Dni, kiedy kładzie głowę na moim ramieniu i mówi jak ważny dla niej jestem są najwspanialszymi w moim życiu. Czuję ciepło wkradające się w moje serce i w każdą tkankę, która zagnieździła się w moim ciele. Uśmiechnęła się do mnie przed chwilą wiesz? Za każdym razem jej twarz mówi coś innego. Teraz powiedziała, bym przestał o niej w końcu pisać, wspomniała coś, że to ją peszy i zabawnie zmarszczyła brwi, a ja momentalnie w sercu poczułem jeszcze większą chęć opisania tego, jak ważnym elementem życia jest dla mnie. Wczoraj powiedziała, że mamy jedno serce, wspólne, że tylko razem jesteśmy w stanie funkcjonować. Teraz wpatruje się we mnie i ukradkiem podjada mi cukierki. Za każdym razem, kiedy moje oczy odnajdują jej uśmiechniętą twarz, mam coraz większą pewność, że jest tą, dla której urodziła mnie matka./mr.lonely
|
|
 |
Jesteś jedynym, który sprawia, że moje życie ma sens.. dlaczego odchodzisz ? / methamphetamine
|
|
 |
Na ekranie komputera są tylko litery ułożone w słowa i słowa ułożone w zdania. Nie ma westchnień, szeptów, zakłopotań, zająknięć, nagłych zatrzymań lub zamilknięć, przyśpieszeń czy zwolnień. Nie ma słowotoków na wydechu, połykanych końcówek wyrazów na wdechu czy bezdechu po znakach zapytania. Głuchy, bezwonny i bezdotykowy Internet sprzyja fantazjom, ale sprzyja również kłamstwom. / methamphetamine
|
|
|
|