 |
|
Przeciez moje postępowanie jest takie oklepane ze az banalne. Ten sam wzór, ten sam schemat,powtarzany w nieskonczonosc.Wiec nie mam pojęcia dlaczego jeszcze zadna, ale to zadna z was nie pokapowała sie ze nie zmienie sie celowo dla niej , ze mnie nie da sie okiełznać, wychowac sobie na oddanego az do smierci melodramatycznego młodziaka rodem z komedi romantycznej.
|
|
 |
|
Wiesz co ? Jak Cię pierwszy raz zobaczyłem to dostrzegłem ,że jesteś pierwszą bardzo ładną panną , której nie chciał bym wykorzystać przy pierwszej lepszej okazji. W sumie to zupełnie nie wiem dlaczego, To narkotyki które biorę tłumią pożądanie. Tak najwidoczniej się przećpałem.
|
|
 |
|
zaufaj mi, nie bede zjawiał sie w twoim zyciu nagminnie. Pojawie sie raz na jakis czas, rozkocham cie w sobie, wykorzystam i porzucę , a gdy juz sie pozbierasz, to wroce i zaczne wszystko od nowa.
|
|
 |
|
Jak powiem ,że teraz z Tobą zrywam to co mi zrobisz mała? napłaczesz na mnie ?
|
|
 |
|
DZIEWCZYNY : nie macie pojęcia jak hipnotyzujące mogą być wasze oczy, tak oczy, nie cycki !
|
|
 |
|
zasadniczo lubię dobre dupy , zioło , alko , grube imprezy , ale czegoś mi tu brakuje .
|
|
 |
|
Cześć Alan, tu Balbisia zwana także mrs_porazka. Mam nadzieję, że nie gniewasz się, iż wkradam Ci się ptysiu na moblo i piszę tu tę zacną jakże notkę. Nie wiem co zrobiłeś ale kompletnie straciliśmy kontakt, ale obiecuję, że po maturze wybiorę się do Ciebie i dupo skopię Ci ten zgrabny zadek! Mam nadzieję, że mnie nie zabijesz, że tu weszłam bez pytania, haha. No to tyle, całuję (dosłownie) w czółko.♥
|
|
 |
|
A te momenty kiedy moja dłoń w twoich majtkach dawała Ci rozkosz której nigdy nie zapomnisz, te pocałunki, delikatne muśnięcia wargami każdego miejsca na Twoim ciele które rozpalały Cię do granic możliwości, To jak na Tobie leżałem a Ty jęczałaś z uniesienia , To jak byłem w Tobie a Ty prosiłaś o jeszcze, i jeszcze więcej. Ten związek bez zobowiązań się nie liczy ?!
|
|
 |
|
mogę zadzwonić do Ciebie o trzeciej w nocy i pomimo walącego mi się na głowę świata ty i tak opierdolisz mnie jak nikogo innego i wykrzyczysz do słuchawki że jestem wredną suką i masz na rano do pracy więc musisz się wyspać. mogę zacząć użalać się nad sobą podczas wspólnego wyjścia do klubu wyjąc jak durna a ty i tak mnie wyśmiejesz i zaciągniesz na miejsce używając całej swojej siły. mogę stanąć przed lustrem będąc pewną ze wyglądam zniewalająco a ty i tak skwitujesz mój wygląd jedynym 'ja pierdole, jak ty wyglądasz.' krzywiąc się. ale wiesz co mnie cieszy? że pomimo tego wszystkiego i tak odbierasz telefony w środku nocy, że mimo imprezowego nastroju dajesz zepsuć sobie humor wysłuchując moich mętnych wywodów o tematyce 'jakie moje życie jest beznadziejne' , że mówiąc jak okropnie wyglądam ja i tak widzę w Twoich oczach zachwyt. a najbardziej cieszy mnie fakt że pomimo tych wszystkich wspólnych akcji jesteś i będziesz już zawsze. / kochajnoo
|
|
|
|