 |
|
i obiecuję, że kiedyś skrzywdzę Cię tak jak ty mnie. tylko z podwójną siłą
|
|
 |
|
sztuczny uśmiech? ale po co? niech widzi, jak mnie skrzywdził
|
|
 |
|
"wolę z Tobą się kłócić niż złapać za rękę kogoś innego" / opis kumpeli na gg
|
|
 |
|
.. Albo ci zależy, albo nie. Po środku to możesz być tylko kolegą. Po środku to jest takie wiesz, lubię cię, ale tak naprawdę gównoo mnie obchodzisz . ♥
|
|
 |
|
` polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, czego nie ma.
|
|
 |
|
Bawię się ludźmi, bawię się wszystkim, uciekam od konsekwencji, nie przejmuje się, staram się tylko ładnie wyglądać skoro zrezygnowałam z myślenia. \niecalkiemludzka
|
|
 |
|
gdyby "Bóg" był "kochającym ojcem", to nie wysyłałby swoich "ukochanych dzieci" na wieczne męczarnie do piekła.
|
|
 |
|
Jestem zmęczony szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.
|
|
 |
|
wciąż zdaje sobie sprawę z tego, że nie potrafię nie tęsknić
|
|
 |
|
Pomyśl jak musi czuć się kobieta gdy dowiaduje się że jej mężczyzna, mężczyzna któremu oddała całą siebie już jej nie potrzebuje. Co ta kobieta może czuć mając przed oczami wspólne noce i poranki, te wszystkie pocałunki, pieszczoty? A te obietnice? Myślisz że tak po prostu się uśmiechnie i zapomni? Ale po co ma zapominać? Przecież i tak Ty za chwile pojawisz się z kwiatami i słodkim głosem powiesz że przecież kochasz a to że Cie nie było to nieprawda że to tylko sen i jesteś tu dla Niej. A ona uwierzy, bo przecież kocha…
|
|
 |
|
Głupia byłam - ale człowiek, który kocha, nie myśli racjonalnie. Zwłaszcza gdy kocha pierwszy raz.
|
|
 |
|
Spoglądałam na tych wszystkich ludzi i zastanawiałam się, czy ktokolwiek z nich miałby tyle odwagi, co ja. Czy któryś z tych szarych przechodniów miałby siłę iść pod prąd społecznych przekonań, po to tylko, żeby odnaleźć prawdziwy sens istnienia? Nie, oni woleli swoje małe życia, bezpieczne i przewidywalne. Kręcili się w miejscu niczym chomiki biegnące bez końca w obracającym się kółku. A najsmutniejsze, że nie widzieli w tym nic dziwnego. To tacy, jak ja, usiłujący żyć prawdziwie i z sensem, uważani są za wariatów. Śmieszny jest ten świat.
|
|
|
|