 |
` do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić
|
|
 |
` Nie wiem nic a nic o tobie ale czy to coś zmienia?
|
|
 |
`
Choćby odeszła od ciebie dziewczyna
To jeszcze nie mogiła, z czasem sie zapomina
Miłość jak dzwon, po prostu się urywa
Wytrzyma przyjaźń bo zwyczajnie jest prawdziwa
Choćbyś się znalazł na świata końcu
Byle jakim dworcu, nie ważne skąd i nie ważne gdzie
Ważne co masz w sercu
|
|
 |
` Utrata drogi w czasie podróży jest nieszczęściem. Jednak utrata sensu podróży… Jest prawdziwa tragedią.
|
|
 |
` - Więc to źle, że musimy być zdesperowani, by znów spędzać razem czas, huh? - Cóż, nie musimy być. Po prostu jesteśmy. Ale cieszę się, że tu jesteś, wiesz. Wiem, że utraciliśmy siebie na pewien czas, ale mam nadzieje, że to koniec, prawda? Zwłaszcza biorąc pod uwagę naszą przeszłość.- To zawsze będzie, czyż nie? Ty i ja? - Yhym...
|
|
 |
słyszałam Jego tajemniczy głos, droczył się ze mną,
uciekał, chował się, podawał mi dłoń by później
wziąć ją szybko i pozostawić mnie samą z problemami,
lecz to nauczyło mnie być silną nauczył mnie jak walczyć, słyszysz, walczyć,
o szczęście, o wiarę, nadzieję i lepsze życie,
o ludzi przede wszystkim,
o bezpieczeństwo którego doszukałam się tylko w jednych ramionach,
odchodząc chciał pokazać mi że jest niezbędny
nie tylko do życia, lecz do codziennego, zwyczajnego
uśmiechu
|
|
 |
`
ogromne serce mam, ale czasem je wypełnia zawiść
|
|
 |
`
co ciągnie w dół nawet jak umiesz latać
żeby wydostać się z chmur musisz się sporo namachać
|
|
 |
`
jeżeli miłość to ból, wiemy tu coś o miłości
i wiemy tu co to trud i co to brak możliwości
|
|
 |
`
Lecz im jesteśmy bliżej, tym jesteśmy dalej
|
|
 |
` Naprawde, nie mam podstaw, by Ci imponować.
|
|
 |
` Wszystko miało zacząć się jutro.
Od jutra świat miał być dobry. Jutro miałam postanowić, zmienić, zobaczyć. Jutro miał być lepszy dzień.
Nigdy dzisiaj.
|
|
|
|