 |
nie piszę do szuflady tekstów na epkę życia,
tylko żyję tym tutaj i dzisiaj.
|
|
 |
Jak wszyscy liżą się po dupach to progresu nie ma.
|
|
 |
i walczę tu o lepszy dzień, nie walczę tu dla samej wojny.
|
|
 |
Nosisz się lepiej niż najświeższy ziom na rewirze.
|
|
 |
Przy bracie nauczyłem się wartościować przyjaźnie na nowo.
|
|
 |
Ale luz, mam kunszt jak lekarz, małe chrup i jest jak teraz.
|
|
 |
nie wtykaj swego nosa między drzwi i futryny.
|
|
 |
i nie wierz w to, że satysfakcja daje drugie życie.
|
|
 |
Musimy cię z ciemności wydobyć
choćby przez elektrowstrząsy.
|
|
 |
Mój przyjacielu, bo to grzech przebrzydły,
a ty próbujesz zasiać zło między nami.
|
|
 |
możesz wypruwać sobie żyły, z całych sił się starać
i nie dostać za to nic – taka bania.
|
|
 |
tu nie ma nic za frajer, ale czasem ziomek.
|
|
|
|