 |
|
zawsze będę pierdolnięta. zawsze na twoim punkcie. | eveelin
|
|
 |
|
uwielbiam cięęę, eveelin! ♥
|
|
 |
|
ja pierdole, ale mi wesoło :D:D
|
|
 |
|
największą ironią jest fakt, że nawet w najgorszym momencie mojego życia byłabyś pierwszą i zapewne jedyną osobą, do której byłabym w stanie z własnej woli podnieść te cholerne kąciki ust ku górze. / deliberacja
|
|
 |
|
Na w-f każda próbuje zrobić na tobie dobre wrażenie. Uśmiechają się do Ciebie jak na widok nowych jeansów. Chcą być dobre w twoim ulubionym sporcie. Piszczą na widok twojego spoconego ciała. Siedząc na ławce obserwuję twój każdy ruch. Kątem oka spoglądam czy czasem na mnie patrzysz. rzucając piłkę do kosza nie masz pojęcia jak się czuję. Jak bardzo cię kocham.
|
|
 |
|
bezczelnie podeptałam nadzieję czarnymi szpilkami, wyrzucając ją niczym worek ze śmieciami. słałam jej uśmiechy, gdy zdychała na bruku ulicy. zamazywałam widoczność dymem puszczanym prosto w twarzy, kiedy starała się podnieść. z każdą chwilą przytrafiała mnie o jeszcze bardziej intensywny śmiech, podczas gdy zarzekała się że on wróci. suka, konająca nadal miała czelność kłamać. / slaglove
|
|
 |
|
możesz być zimną kurwą, ale pamiętaj że ja też nią mogę być.
|
|
 |
|
nawet ona. najukochańsza babcia musiała o nim wspomnieć. i to w taki sposób. 'podobno przytył. mówią że walczy o jakąś dziewczynę a ona nie chce. domyśliłam się że chodzi o Ciebie i powiedziałam że to Ty najpierw zabiegałaś a on nie chciał. ' babciu. nie byłam w stanie Ci powiedzieć że to Ja tak naprawdę go ranie 5 rok. nie byłam w stanie, przepraszam. // napisala to moja najwierniejsza czytelniczka - patrycja ♥ || JAK OCENIACIE? :> musi być z nami, prawda?! :D
|
|
 |
|
każda historia ma swój początek, bywa, że i koniec... wczoraj dla kogoś byłeś wszystkim, dzisiaj jesteś nikim... czekasz i prosisz, odpowiedzi nie otrzymujesz, czemu tak trudno, czemu nagle wszystko się wali?
|
|
 |
|
- o stary, ale się najaraleś - byli na dyskotece, każdy się z niego śmiał. on wołał o pomoc, każdy go wyśmiewał z każdego słowa. krzyczał, walił pięściami o podłogę. nikt go nie brał na poważnie, myśleli, że jest na niezłym haju. dopiero gdy następnego dnia zobaczyli nekrolog, pomyśleli jakimi są idiotami. // szeejk
|
|
|
|