 |
|
Był ideałem do póki nie zaczął być skurwielem.
|
|
 |
|
Wracam z piątkowej imprezy w sobotę, a tam niedziela.
|
|
 |
|
I chuj że na kacu, co chcę przewinę PROSTE
|
|
 |
|
Znam takie co lubią się rżnąć, wiedzą jak kusić
Mają wszystko, czego dusza zapragnie, prócz duszy
|
|
 |
|
I choć ładnie się uśmiecha i mówi na ucho kotek
To znam takie jak one, za szluga oddały cnotę
|
|
 |
|
Nagapiłem się dość, na takie kurwa zimne suki
By za każdym razem omijać je szerokim łukiem
|
|
 |
|
Dupy rżnięte mechanicznie, absolwentki dyskotek
Nie znalazłem chuja w śmieciach by wkładać w byle jaką procę
|
|
 |
|
Wczoraj byłaś młodą miss i jesteś młodą mamą dziś
|
|
 |
|
wiesz brakuje
mi twojego zdjęcia na tapecie,
i spojrzenia,jak bym był ostatnim gościem na świecie
|
|
 |
|
Mama mi mówiła,że to wszystko kiedyś minie,
życie to są piękne,ale tylko chwile
|
|
 |
|
Teraz czuję, że to prawdziwy koniec. Podobno jeśli przekroczy się jakąś granicę bólu, wszystko zaczyna się układać, bo po prostu przestajesz oczekiwać czegokolwiek od świata. To właśnie dzieję się ze mną. Już mi nie zależy, abyś wracał i szczerze, już nawet nie boli mnie fakt Twojego odejścia. Zaczynam od nowa./esperer
|
|
 |
|
“Grunt to nie przywiązywać się do niczego.”
|
|
|
|