 |
|
Chcesz czy nie, jesteś w moim sercu. To poważna odpowiedzialność.
|
|
 |
|
Nie byłam gotowa na przeżywanie huśtawki uczuć, a on mi coś takiego nieustannie serwował.
|
|
 |
|
Skłamałabym powiedziawszy, że o nim nie myślę.
Myślę. Czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie i takie godziny, gdy jest w każdej minucie. Ciągle zasypiam i budzę się z jego imieniem na moich ustach.
|
|
 |
|
Czy tęsknię? Hmm, właściwie to trudno powiedzieć. Nie sypiam po nocach, nie mogę się na niczym skoncentrować, coraz częściej można mnie zobaczyć z papierosem w ustach i kieliszkiem w dłoni, większość czasu spędzam w domu, w totalnej rozsypce, słuchając jakiś smutnych ballad... Ale czy tęsknię? Nie, to raczej nie to.
|
|
 |
|
Żałuję, że urodziam się zwykła. praworęczna, bez piegów, przeciętnego wzrostu, z przeciętnym kolorem włosów i oczu. Żałuję, że wszystko to, co miało mi pomóc pozbyć się zwykłosci - zrobiło ze mnie wstrętnie normalnego gnoma podobnego do wszystkich innych gnomów i troli łażących po świecie.
|
|
 |
|
Jestem źródłem wszystkiego, co złe, ale możesz mnie nazywać ciasteczko.
|
|
 |
|
tych co już nie ma.. w pewnych chwilach właśnie ich najbardziej potrzeba..
|
|
 |
|
Twoje życie, Twoja droga, decyduj gdzie iść .
|
|
 |
|
każda rzęsa rozdzielona innym kolorem tęczy..
|
|
 |
|
znowu zaczynam chcieć wszystko naprawić, chcieć, starać się o Ciebie, znowu Cię lubię i znowu, i znowu mydle sobie oczy.
|
|
 |
|
Ludzie marzą o nieśmiertelności, a nie wiedzą co zrobić ze sobą w pochmurne, niedzielne popołudnia.
|
|
 |
|
świat jest kałużą bez dna, gdzie czołgają się najpotworniejsze płazy.
|
|
|
|