głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika erirom

Widziałam jak moje serce upada  rozbija się w najdrobniejsze kawałki o kamienie i nic nie mogłam z tym zrobić. Nie było już ratunku.    napisana

napisana dodano: 3 czerwca 2013

Widziałam jak moje serce upada, rozbija się w najdrobniejsze kawałki o kamienie i nic nie mogłam z tym zrobić. Nie było już ratunku. / napisana

Wiele rzeczy w życiu tracimy tylko i wyłącznie na własne życzenie  dlatego  że boimy się ryzyka albo po prostu najłatwiej jest nam zrezygnować  poddać się i nie walczyć o swoje marzenia. Ale nie o to chodzi w życiu. Ja również straciłam swoje szczęście dlatego  że jemu już nie chciało się walczyć o siebie i równocześnie o mnie  był zmęczony mętlikiem w głowie i trudnościami jakie przysparzała mu przeszłość. Wolał przerwać nasz związek myśląc  że to ułatwi mu sprawę. A założę się  że wcale tak bardzo nie ułatwiło. Nie dość  że zranił mnie to spowodował  że odebrał sobie szansę na szczęście i miłość  która w nim siedziała  ale bał się do tego przyznać. Po raz kolejny zagłębił się w tym  co dawno zniknęło. Znów powracał do chwil  które za bardzo wyniszczyły jego życie. Przestał walczyć z sobą. Zrobił źle i być może teraz żałuje. I to dla mnie kolejny dowód  że nigdy nie można się poddawać  nawet wtedy gdy stoisz nad przepaścią  bo przecież zawsze masz szansę żeby uniknąć upadku.  napisana

napisana dodano: 3 czerwca 2013

Wiele rzeczy w życiu tracimy tylko i wyłącznie na własne życzenie, dlatego, że boimy się ryzyka albo po prostu najłatwiej jest nam zrezygnować, poddać się i nie walczyć o swoje marzenia. Ale nie o to chodzi w życiu. Ja również straciłam swoje szczęście dlatego, że jemu już nie chciało się walczyć o siebie i równocześnie o mnie, był zmęczony mętlikiem w głowie i trudnościami jakie przysparzała mu przeszłość. Wolał przerwać nasz związek myśląc, że to ułatwi mu sprawę. A założę się, że wcale tak bardzo nie ułatwiło. Nie dość, że zranił mnie to spowodował, że odebrał sobie szansę na szczęście i miłość, która w nim siedziała, ale bał się do tego przyznać. Po raz kolejny zagłębił się w tym, co dawno zniknęło. Znów powracał do chwil, które za bardzo wyniszczyły jego życie. Przestał walczyć z sobą. Zrobił źle i być może teraz żałuje. I to dla mnie kolejny dowód, że nigdy nie można się poddawać, nawet wtedy gdy stoisz nad przepaścią, bo przecież zawsze masz szansę żeby uniknąć upadku. /napisana

Zaczynam zapominać jak się czułam gdy mnie przytulał  ale pamiętam  że nikt inny nie robił tego lepiej.    napisana

napisana dodano: 3 czerwca 2013

Zaczynam zapominać jak się czułam gdy mnie przytulał, ale pamiętam, że nikt inny nie robił tego lepiej. / napisana

'Najpierw też myślałem  że to  nienawiść. Znałem tylko ją   tworzyła mój świat  więziła   uczyła jeść  pić  oddychać.  Myślałem  że umrę z tą  nienawiścią w żyłach.Pod tą  maską kryje się twarz  ale to nie  jestem ja. Nie jestem tą twarzą   tak jak nie jestem ukrytymi pod  skórą mięśniami i kośćmi.  Pod tą maską kryje się coś więcej  niż ciało... Pod tą maską kryje się  idea.

mocnoniezdecydowany dodano: 3 czerwca 2013

'Najpierw też myślałem, że to nienawiść. Znałem tylko ją, tworzyła mój świat, więziła, uczyła jeść, pić, oddychać. Myślałem, że umrę z tą nienawiścią w żyłach.Pod tą maską kryje się twarz, ale to nie jestem ja. Nie jestem tą twarzą, tak jak nie jestem ukrytymi pod skórą mięśniami i kośćmi. Pod tą maską kryje się coś więcej niż ciało... Pod tą maską kryje się idea.

Tak bardzo zmieniłam się po naszym rozstaniu  że już sama siebie nie poznaję. I tu nie rozchodzi się o brak uśmiechu  bo to tego zdążyłam się przyzwyczaić  ale o tą niechęć do ludzi  o brak sił do życia  do jakiegokolwiek funkcjonowania. Nie chcę takiej siebie. Zrażam do swojej osoby innych ludzi i tracę kolejne osoby  które znaczą dla mnie naprawdę wiele. A przecież wystarczy  że straciłam Ciebie. To i tak ogromna kara i najbrutalniejszy cios w moje serce. Chciałabym być taka jak dawniej. Tylko nie wiem czy bez Ciebie jest to możliwe. Próbuje zrobić coś dla siebie  ale mi nie wychodzi. Nie umiem żyć bez Ciebie i chociaż nie wiem jak bardzo bym chciała  to jeszcze nie potrafię.    napisana

napisana dodano: 3 czerwca 2013

Tak bardzo zmieniłam się po naszym rozstaniu, że już sama siebie nie poznaję. I tu nie rozchodzi się o brak uśmiechu, bo to tego zdążyłam się przyzwyczaić, ale o tą niechęć do ludzi, o brak sił do życia, do jakiegokolwiek funkcjonowania. Nie chcę takiej siebie. Zrażam do swojej osoby innych ludzi i tracę kolejne osoby, które znaczą dla mnie naprawdę wiele. A przecież wystarczy, że straciłam Ciebie. To i tak ogromna kara i najbrutalniejszy cios w moje serce. Chciałabym być taka jak dawniej. Tylko nie wiem czy bez Ciebie jest to możliwe. Próbuje zrobić coś dla siebie, ale mi nie wychodzi. Nie umiem żyć bez Ciebie i chociaż nie wiem jak bardzo bym chciała, to jeszcze nie potrafię. / napisana

Cześć  Aniołku. Jak się czujesz? Jak wygląda Twoje życie? Jesteś już w niebie  czy nadal czekasz na swoją kolej? Jak się tam trzymasz? Nie czujesz jakiegoś strachu  czy niepewności? Nikt nie robi Ci krzywdy? Jesteś tam chociaż odrobinę szczęśliwy? Mam nadzieję  że tak. A jeżeli nie to wiesz  co masz zrobić. Możesz zawsze przyjść do mnie  pokazać się w moim śnie. Może nie będę zawsze idealna pod względem zachowania  ale przynajmniej spróbuję jakoś Cię pocieszyć  porozmawiać z Tobą  czy też się pobawić. Wiesz  bardzo potrzebuję tej chwili  którą razem spędzaliśmy  kiedy pokazywałeś mi co to znaczy uśmiech na twarzy  kiedy mogłam do Ciebie wpaść i na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Wiem  że nie byłeś nigdy złym człowiekiem  zawsze umiałeś pokazać dobro  lecz trochę stałeś się zagubiony. Liczę na to  że pomożesz mi podjąć jakąś decyzję jeżeli los naprawdę wystawi mnie na próbę.Wiesz  jak jestem słaba pod tym względem. Nie wiem  czy byłabym w stanie znieść to piekło na ziemi.

remember_ dodano: 2 czerwca 2013

Cześć, Aniołku. Jak się czujesz? Jak wygląda Twoje życie? Jesteś już w niebie, czy nadal czekasz na swoją kolej? Jak się tam trzymasz? Nie czujesz jakiegoś strachu, czy niepewności? Nikt nie robi Ci krzywdy? Jesteś tam chociaż odrobinę szczęśliwy? Mam nadzieję, że tak. A jeżeli nie to wiesz, co masz zrobić. Możesz zawsze przyjść do mnie, pokazać się w moim śnie. Może nie będę zawsze idealna pod względem zachowania, ale przynajmniej spróbuję jakoś Cię pocieszyć, porozmawiać z Tobą, czy też się pobawić. Wiesz, bardzo potrzebuję tej chwili, którą razem spędzaliśmy, kiedy pokazywałeś mi co to znaczy uśmiech na twarzy, kiedy mogłam do Ciebie wpaść i na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Wiem, że nie byłeś nigdy złym człowiekiem, zawsze umiałeś pokazać dobro, lecz trochę stałeś się zagubiony. Liczę na to, że pomożesz mi podjąć jakąś decyzję jeżeli los naprawdę wystawi mnie na próbę.Wiesz, jak jestem słaba pod tym względem. Nie wiem, czy byłabym w stanie znieść to piekło na ziemi.

Myślisz  że tak łatwo jest zapomnieć o kimś  kto był najważniejszą osobą w Twoim życiu?  O kimś kto sprawiał  że każdego dnia budziłaś się dla Niego z uśmiechem na twarzy? No jasne  że nie wiesz  bo tego nie przeżyłaś. Nie masz pojęcia  jak to jest kiedy niszczy Cię coś od wewnątrz. Nie musisz czuć bólu  który towarzyszy cały czas  kiedy tylko serce sypie się na kawałeczki. Nie czujesz tego  bo nie przeżyłaś moich sytuacji. Nie masz pojęcia o tym co przeszłam  a to co mówię jest wyłącznie namiastką tego co się tak naprawdę działo. Może kiedyś odczujesz ból  ale nie będziesz czuła tego co ja. Nie musisz się teraz martwić o swoją przyszłość  bo masz ją zapewnioną  bo masz coś czego nikt Ci nie jest w stanie odebrać  a ja? Muszę walczyć codziennie o wszystko od nowa. I chociaż tak bardzo to się powtarza  to nie mam wyjścia. Wiem  że muszę i chcę toczyć walkę pomiędzy losem  a życiem o to co może być bardzo cenne w przyszłości  a co dziś jest dla mnie tylko obowiązkiem dorosłych.

remember_ dodano: 2 czerwca 2013

Myślisz, że tak łatwo jest zapomnieć o kimś, kto był najważniejszą osobą w Twoim życiu? O kimś,kto sprawiał, że każdego dnia budziłaś się dla Niego z uśmiechem na twarzy? No jasne, że nie wiesz, bo tego nie przeżyłaś. Nie masz pojęcia, jak to jest kiedy niszczy Cię coś od wewnątrz. Nie musisz czuć bólu, który towarzyszy cały czas, kiedy tylko serce sypie się na kawałeczki. Nie czujesz tego, bo nie przeżyłaś moich sytuacji. Nie masz pojęcia o tym co przeszłam, a to co mówię jest wyłącznie namiastką tego co się tak naprawdę działo. Może kiedyś odczujesz ból, ale nie będziesz czuła tego co ja. Nie musisz się teraz martwić o swoją przyszłość, bo masz ją zapewnioną, bo masz coś czego nikt Ci nie jest w stanie odebrać, a ja? Muszę walczyć codziennie o wszystko od nowa. I chociaż tak bardzo to się powtarza, to nie mam wyjścia. Wiem, że muszę i chcę toczyć walkę pomiędzy losem, a życiem o to co może być bardzo cenne w przyszłości, a co dziś jest dla mnie tylko obowiązkiem dorosłych.

Może ja nie zasługuje na czyjąś miłość i to dlatego on nie potrafił mnie pokochać?    napisana

napisana dodano: 2 czerwca 2013

Może ja nie zasługuje na czyjąś miłość i to dlatego on nie potrafił mnie pokochać? / napisana

Skąd mam siły by kochać człowieka  który mnie rani? No powiedz mi skąd?   napisana

napisana dodano: 2 czerwca 2013

Skąd mam siły by kochać człowieka, który mnie rani? No powiedz mi skąd? / napisana

Cześć  pamiętasz mnie? To ja  Ewa. Ta sama dziewczyna  która nie raz zrobiła z Twojego życia piekło  a następnie płakała przez kilka nocy  tęskniąc za Tobą  a później o Ciebie walcząc. Wiesz  tak się dziwnie składa  że bardzo mi Ciebie brakuje. Coś się stało  że zaczęłam za Tobą tęsknić  ale nie wiem  czy mogę Ci o tym powiedzieć wprost. Może mnie przez to wyśmiejesz  a może powiesz  że nie mam czego u Ciebie szukać. Lecz widzisz  bez Ciebie to już nic nie jest takie samo  życie nie jest takie łatwe  jak się wydawało  wiesz?   Możesz się śmiać i powiedzieć  że mnie nienawidzisz  ale przy Tobie wszystko wydawało się o wiele łatwiejsze. Lepiej było  kiedy mogłam z Tobą rozmawiać i wygadywać się z różnych sytuacji. Nie odczuwałam tak silnego bólu  ale jednocześnie Twoje podpowiedz skłaniały mnie do długich refleksji. Zawsze miałam w Tobie wsparcie i tego mi  brakuje  wiesz? Więc może odezwiesz się do mnie i odetniemy przeszłość od siebie? Spróbujemy zacząć życie od nowa? Tylko Ty i Ja  hm?

remember_ dodano: 2 czerwca 2013

Cześć, pamiętasz mnie? To ja, Ewa. Ta sama dziewczyna, która nie raz zrobiła z Twojego życia piekło, a następnie płakała przez kilka nocy, tęskniąc za Tobą, a później o Ciebie walcząc. Wiesz, tak się dziwnie składa, że bardzo mi Ciebie brakuje. Coś się stało, że zaczęłam za Tobą tęsknić, ale nie wiem, czy mogę Ci o tym powiedzieć wprost. Może mnie przez to wyśmiejesz, a może powiesz, że nie mam czego u Ciebie szukać. Lecz widzisz, bez Ciebie to już nic nie jest takie samo, życie nie jest takie łatwe, jak się wydawało, wiesz? Możesz się śmiać i powiedzieć, że mnie nienawidzisz, ale przy Tobie wszystko wydawało się o wiele łatwiejsze. Lepiej było, kiedy mogłam z Tobą rozmawiać i wygadywać się z różnych sytuacji. Nie odczuwałam tak silnego bólu, ale jednocześnie Twoje podpowiedz skłaniały mnie do długich refleksji. Zawsze miałam w Tobie wsparcie i tego mi brakuje, wiesz? Więc może odezwiesz się do mnie i odetniemy przeszłość od siebie? Spróbujemy zacząć życie od nowa? Tylko Ty i Ja, hm?

Nie jesteś obecny w moim życiu już od czterech lat  a ja wciąż o Tobie pamiętam. Nadal się łapię na tym  że szukam telefonu  w którym miałam zapisane wiadomości od Ciebie  bądź loguję się na pocztę  gdzie mam zapisane Twoje listy i zdjęcia  których nikt nie miał prawa mi usunąć. Zastanawiam się wtedy dlaczego tak postąpiłeś? Dlaczego musiałeś w tak drastyczny i bolesny sposób mnie nie tylko oszukać  ale też okłamać? Będąc ze mną  romansowałeś z moją najlepszą przyjaciółką. Bawiłeś się mną i nią  nie zwracając uwagi na to  ile bólu nam przysparzasz. Dla Ciebie to była zabawa  przed którą nie chciałeś uciekać  ani tym bardziej się bronić. Uwielbiałeś się bawić ludzkimi uczuciami  ale do czasu  gdy nie poczułeś  jak ktoś bliski się mści na Tobie  pamiętasz? Przecież Ty odszedłeś  a Twój przyjaciel się pojawił. To On sprawił  że na chwilę zapomniałam o Tobie i o naszym związku. On sprawił  że zaczęłam się przelotnie uśmiechać  lecz Ty w zamian za zemstę sprawiłeś  że odebrałeś mi wszystko.

remember_ dodano: 2 czerwca 2013

Nie jesteś obecny w moim życiu już od czterech lat, a ja wciąż o Tobie pamiętam. Nadal się łapię na tym, że szukam telefonu, w którym miałam zapisane wiadomości od Ciebie, bądź loguję się na pocztę, gdzie mam zapisane Twoje listy i zdjęcia, których nikt nie miał prawa mi usunąć. Zastanawiam się wtedy dlaczego tak postąpiłeś? Dlaczego musiałeś w tak drastyczny i bolesny sposób mnie nie tylko oszukać, ale też okłamać? Będąc ze mną, romansowałeś z moją najlepszą przyjaciółką. Bawiłeś się mną i nią, nie zwracając uwagi na to, ile bólu nam przysparzasz. Dla Ciebie to była zabawa, przed którą nie chciałeś uciekać, ani tym bardziej się bronić. Uwielbiałeś się bawić ludzkimi uczuciami, ale do czasu, gdy nie poczułeś, jak ktoś bliski się mści na Tobie, pamiętasz? Przecież Ty odszedłeś, a Twój przyjaciel się pojawił. To On sprawił, że na chwilę zapomniałam o Tobie i o naszym związku. On sprawił, że zaczęłam się przelotnie uśmiechać, lecz Ty w zamian za zemstę sprawiłeś, że odebrałeś mi wszystko.

Trwam w tym  tocząc jednocześnie walkę ze swoim ciałem. Ono wciąż lgnie to Ciebie  ale ja nie mogę pozwolić sobie na to  aby serce coś bezpowrotnie do Ciebie poczuło. Byłam za bardzo od Ciebie uzależniona. Nie chcę  aby to wszystko tak nagle wróciło. Nie chcę się zastanawiać nad tym co w danej chwili robisz  dlaczego się nie odzywasz  dlaczego nie możesz być przy mnie w danym momencie  wiesz? To jest bardzo męczące  a wręcz zabijające. Bo  jak długo można być uzależnionym od jednej osoby  która postanowiła Cię porzucić i wybrać zupełnie inne  nowe  lepsze życie? Jak długo można znosić cały ból  myśleć o tym wszystkim i nie przejmować się tym co przyniesie los  kiedy jest wokół Ciebie świadomość  że jedna wiadomość sprawi  że czas  przed którym tak długo się ucieka powróci?No proszę Cię  wytłumacz mi  jak długo można to wszystko znosić  kiedy wizja przyszłości  staje się nieuniknionym wydarzeniem? Przecież tak być nie może  to musi się zakończyć.

remember_ dodano: 2 czerwca 2013

Trwam w tym, tocząc jednocześnie walkę ze swoim ciałem. Ono wciąż lgnie to Ciebie, ale ja nie mogę pozwolić sobie na to, aby serce coś bezpowrotnie do Ciebie poczuło. Byłam za bardzo od Ciebie uzależniona. Nie chcę, aby to wszystko tak nagle wróciło. Nie chcę się zastanawiać nad tym co w danej chwili robisz, dlaczego się nie odzywasz, dlaczego nie możesz być przy mnie w danym momencie, wiesz? To jest bardzo męczące, a wręcz zabijające. Bo, jak długo można być uzależnionym od jednej osoby, która postanowiła Cię porzucić i wybrać zupełnie inne, nowe, lepsze życie? Jak długo można znosić cały ból, myśleć o tym wszystkim i nie przejmować się tym co przyniesie los, kiedy jest wokół Ciebie świadomość, że jedna wiadomość sprawi, że czas, przed którym tak długo się ucieka powróci?No proszę Cię, wytłumacz mi, jak długo można to wszystko znosić, kiedy wizja przyszłości staje się nieuniknionym wydarzeniem? Przecież tak być nie może, to musi się zakończyć.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć