 |
|
dziś nie pytam już gdzie jesteś, bo sama nie wiem czy to ważne.
|
|
 |
|
jeśli jest wspaniała, nie będzie łatwa, jeśli jest łatwa, nie będzie wspaniała, jeśli jest tego warta, nie poddasz się, jeśli się poddasz, nie jesteś jej wart
|
|
 |
|
nie pytaj co u mnie no bo nie chcę się tym dzielić, mam Ci mówić o wkurwieniu, że coś znowu mi nie leży, że nie mogłem się dogadać kiedy patrzyłem w jej oczy? tu nie o to chodzi, trzeba szybko zapominać i tak mówi mi znajomy, z którym najczęściej wspominam...
|
|
 |
|
zbyt wiele pustych słów od pustych serc, które skuł lód
|
|
 |
|
było nam dobrze i nam nie szło, wiesz, a dziś to kurwa, tylko przeszłość jest, a dostaję skurczu gardła i tak, gdy przypomnę sobie jego minę, gdy ze mną kładł się spać.. choć uczucia znikły, przebiły jak igły się przez nas, co by było gdybym nigdy go nie znała?
|
|
 |
|
świat się nie zmienia, my patrzymy inaczej, problemy nabrały innych znaczeń, łapiesz?
|
|
 |
|
co było, nie wróci, bez odwrotu. decyzje mają skutki, przyczyna miała powód między szarymi budowlami z betonu nikt nie jest w stanie Ci już pomóc
|
|
 |
|
nie rozumiem sensu tych chwil i do dziś myślę gdzie byśmy dziś byli.
|
|
 |
|
Mętlik w głowie, pod powiekami łzy. / i.need.you
|
|
 |
|
nagle idzie z wypalonymi dziurami w dłoni, kiedyś były na nich obietnice, jej ciało jest całe poranione widać serce i wątrobę kiedyś ktoś jej skóry dotykał, prześwitują żyły i tętnice, kiedyś w nich płynęła miłość. Dziś tylko tęsknota. / i.need.you
|
|
 |
|
wszyscy przyjaciele w koło stali się jacyś puści, bezosobowi, przestali być słuchaczami, a odkryli talent do mówienia, ja słucham. Słucham, bo lubię, pomagam, pocieszam, ale czasem chciałoby się usłyszeć pytanie " co u Ciebie?" / i.need.you
|
|
 |
|
mam w oczach Ciebie, poznasz mnie po tym.
|
|
|
|