 |
|
wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.
|
|
 |
|
stwierdzam! Albo On, albo zakon !
|
|
 |
|
Nagle, za sprawą jednej chwili, wypełniło ją bezgraniczne szczęście. I nie opuściło jej aż do momentu, w którym zamknęła oczy, by znaleźć się w objęciach Morfeusza i śnić. Piękne sny o nich...
|
|
 |
|
- Znowu na niego spojrzałaś.
- Skąd wiesz?
- Oczy ci się błyszczą. Jak zawsze, kiedy na niego patrzysz.
|
|
 |
|
Wychyliła się delikatnie, by na niego zerknąć. W tym samym momencie on podniósł głowę. Ich wzrok skrzyżował się. Cofnęła się spłoszona, czuła jak wypełnia ją gorąco.
|
|
 |
|
" -Wiesz, że w oczach można utonąć? Ja właśnie tonę w Twoich... Ale nie ratuj mnie. Chcę się w nich utopić... I trwać tak na zawsze... " // by tothemoonandback
|
|
 |
|
i stwierdzam albo on , albo zakon xD. ' // by sweetworld
|
|
|
|