igra ze mną ikra, szansą jest alkohol w litrach. zasłoń okno i niech bit gra, niby nic gdyby szczyt emocji wyblakł. zanim wstanie siwy świt, i ze mną wygra. / skopiowałam od kogoś . ;-)
Bo ona ciągle tonęła w tych mrocznych brązowych tęczówkach. A nikt jej nie ratował. Nie chciała tego. Bo ona uwielbiała ten stan, gdy zanurzała się w jego głębokim spojrzeniu. Wyobrażała sobie wtedy, że nic i nikt więcej nie istnieje. Że są tylko oni...