 |
|
każda miłość jest pierwsza i każda inna.
|
|
 |
|
mówiłeś że cię nie obchodze.. to po co mnie jeszcze męczysz tymi opisami na gg.
|
|
 |
|
nie żyję po to aby cierpieć. nie jesteś wart moich łez.
|
|
 |
|
nie wiesz ile uczucia dostajesz ode mnie. a co dopiero ile masz dać w zamian.
|
|
 |
|
Nie ten czas. nie to miejsce. nie ta miłość.
|
|
 |
|
jak widzisz że żelki w biedronce staniały to od razu jesteś Hepi. a mówią że szczęścia nie można kupić... (:
|
|
 |
|
najbardziej niepokoi fakt, że on już nie pamięta.
|
|
 |
|
a pamiętasz jak pierwszy raz mnie pocałowałeś? ja pamiętam, dokładnie. było wspaniale. już wtedy byłam zakochana w Tobie po uszy. a ty? miałeś ochote tylko się zabawić. byłam głupia, że Ci uwierzyłam. myslałam, że między nami naprawdę może coś być. myliłam się. cóż... jak zwykle.
|
|
 |
|
-jade nad morze - powiedziałam z wzrokiem wbitym w ściane. -dopiero co przyjechałaś, dziecko posiedziałabyś troche w domu. -ale mamo zrozum, że ja musze troche odpocząć, musze zacząć żyć. później przyjade do domu na kilka dni i wyjade z powrotem do pracy. uwierz, że tak będzie najlepiej. dla wszystkich. -dla wszystkich? chyba tak będzie najlepiej dla niego. nie będzie miał wyrzutów sumienia, nie będzie musiał Cię oglądać. dziecko co się z wami stało? wcześniej nie wychodziłaś nigdzie indziej jak tylko do niego, nie spędzałaś w domu nawet połowy tego czasu co z nim, a dziś? spotkałaś się z nim na 15 minut i rozwalił całe twoje życie. nie rozumiem tego dziecko. -mówiła z troską w głosie. -powiem Ci co się stało. oboje dorośliśmy, mimo iż dawno mamy skończone te 18 lat, dopiero teraz dorośliśmy. on ma kogoś, ja wyjade i tak będzie najlepiej. dla mnie, dla niego, dla nas. jest moim najlepszym przyjacielem i tak pozostanie, ale teraz nie moge patrzeć na jego szczęśliwe życie z nią. nie moge
|
|
 |
|
-wróciłam do Polski tylko po to, żeby powiedzieć Ci, że chce żebyś wrócił ze mną do Holandii... wróciłam, bo jestem gotowa. jestem gotowa na związek z Tobą. kocham Cię, od dawna, ale dopiero teraz zrozumiałam, że powinieneś wiedzieć. - mówiłam z wielkim uśmiechem na twarzy, do przyjaciela, najlepszego, ukochanego. -jestem z Julką. od dwóch miesięcy, zaczęliśmy się spotykać zaraz po Twoim wyjeździe. sama mówiłaś, że to jeszcze nie jest nasz czas, chciałem czekać, ale pojawiła się ona... musisz zrozumieć - mówił z żalem w głosie. -rozumiem. tylko mówiłeś, że poczekasz, aż Cię pokocham. i gdy ja jestem już gotowa i Cię kocham, ty mówisz, że jesteś z kimś innym... ale to nic. dam sobie rade - popatrzyłam na niego ze sztucznym uśmiechem. - dam rade.- przytuliłam go i odeszłam. kolejny raz.
|
|
 |
|
OSTRZEŻENIE:
Zachowaj ostrożność! Jestem najebana na trzy spusty ;D;d/cosiek120
|
|
 |
|
chciałabym zapomnieć o Tobie, o tym co było, o tym co nas połączyło. chciałabym, ale nie potrafie. bo do cholery powiedz mi jak mam zapomnieć o kimś kto był w moim życiu tak ważny? o kimś, kto swoją obecnością sprawiał, że wszystkie problemy znikały? o kimś, kto potrafił jak nikt inny mnie pocieszyć, rozbawić? o kimś kogo pokochałam tak bardzo, że to aż czasem bolało. miłość przesiąkła całe moje ciało, moje serce niło tak szybko, że nie mogłam go opanować. właśnie dlatego nie moge zapomnieć o Tobie i o tym co się wydarzyło.
|
|
|
|